Poza ciepłym piaskiem - a w nim muszelkami - nad morzem można natknąć się, i to w całkiem dużej liczbie, na meduzy, które na świnoujskiej plaży dla jednych stały się atrakcją, dla innych przeszkodą w swobodnym pływaniu.
Zarówno wchodząc do morza, jak i spacerując przy jego brzegu nie sposób ich nie zauważyć.
- Nie przepadam za meduzami, ich kształt i konsystencja trochę mnie obrzydza. W pływaniu mi nie przeszkadzają, pod warunkiem, że ich się nie połknie. - Podoba mi się to, że mają bąbelki. Boję się czasami, że mnie oparzą, ale są zabawne. - Bardzo nie lubię meduz. Obrzydzają mnie. Nigdy mnie nie oparzyły, ale tak samo jak węży, tak nie lubię meduz - mówili wypoczywający w Świnoujściu turyści.
Meduzy występujące w naszej części Bałtyku parzydełka co prawda mają, ale zupełnie niegroźnie dla człowieka.
- Nie przepadam za meduzami, ich kształt i konsystencja trochę mnie obrzydza. W pływaniu mi nie przeszkadzają, pod warunkiem, że ich się nie połknie. - Podoba mi się to, że mają bąbelki. Boję się czasami, że mnie oparzą, ale są zabawne. - Bardzo nie lubię meduz. Obrzydzają mnie. Nigdy mnie nie oparzyły, ale tak samo jak węży, tak nie lubię meduz - mówili wypoczywający w Świnoujściu turyści.
Meduzy występujące w naszej części Bałtyku parzydełka co prawda mają, ale zupełnie niegroźnie dla człowieka.
- Nie przepadam za meduzami, ich kształt i konsystencja trochę mnie obrzydza. W pływaniu mi nie przeszkadzają, pod warunkiem, że ich się nie połknie. - Podoba mi się to, że mają bąbelki. Boję się czasami, że mnie oparzą, ale są zabawne. - Bardzo nie lubię meduz. Obrzydzają mnie. Nigdy mnie nie oparzyły, ale tak samo jak węży, tak nie lubię meduz - mówili wypoczywający w Świnoujściu turyści.

Radio Szczecin