Po dwóch dniach poszukiwań, służby ratownicze odnalazły ciało 60-latka, który w piątek wskoczył do Zalewu Kamieńskiego. Mężczyzna wraz z trzema innymi osobami miał pływać jachtem w tych okolicach.
60-latek wskoczył do wody około godz. 14 w piątek. Jak mówią świadkowie, chciał odblokować śrubę jachtu, w którą wkręciły się wodorosty. Kiedy mężczyzna nie wypływał przez kilka minut, do wody razem z kołem ratunkowym miał wskoczyć jeden z towarzyszących mu mężczyzn - nie udało mu się jednak znaleźć kolegi.
Woda w tym miejscu nie jest głęboka ma około 2-3 metry, natomiast niebezpieczne jest dno, gęsto porośnięte przez Moczarkę Kanadyjską. To roślina nazywana przez rybaków "zarazą wodną". Nawet najlepszy pływak, zaplątując się w wodorosty, może nie mieć szans na wypłynięcie spod wody.
Woda w tym miejscu nie jest głęboka ma około 2-3 metry, natomiast niebezpieczne jest dno, gęsto porośnięte przez Moczarkę Kanadyjską. To roślina nazywana przez rybaków "zarazą wodną". Nawet najlepszy pływak, zaplątując się w wodorosty, może nie mieć szans na wypłynięcie spod wody.

Radio Szczecin