Pierwsi potrzebujący skorzystali z kolejnej jadłodzielni w Szczecinie. Znajduje się ona w parafii pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny w Dąbiu, naprzeciwko cmentarza.
Miejsce, w którym można podzielić się jedzeniem z potrzebującymi w wtorek oficjalnie otwarto.
- Tak jak widzimy jest tu chleb, ale też słodkie bułki, jabłka. W drugiej części mamy pasztety, fasolkę w słoiku i przygotowane przez parafian różnego rodzaju weki - wyjaśnia ks. Marian Augustyn, proboszcz parafii pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. - Pomysł na jadłodzielnię padł od parafian, wszyscy ludzie dobrej woli mogą z niej korzystać; zarówno ci potrzebujący pomocy, jak i ci którzy chcieliby wesprzeć to miejsce.
Z jadłodzielni skorzystały już pierwsze osoby.
- Jestem biedny, mieszkam na działkach, nie stać mnie i po prostu jestem najedzony później. - Będę korzystać, już jak ta mąka jest, to zawsze coś się upichci - mówili szczecinianie, którzy pojawili się na miejscu.
Po oficjalnym otwarciu jadłodzielni odbyła się wigilia dla 40 osób korzystających z pomocy Parafialnego Zespołu Caritas oraz bezdomnych z Prawobrzeża.
- Tak jak widzimy jest tu chleb, ale też słodkie bułki, jabłka. W drugiej części mamy pasztety, fasolkę w słoiku i przygotowane przez parafian różnego rodzaju weki - wyjaśnia ks. Marian Augustyn, proboszcz parafii pod wezwaniem Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny. - Pomysł na jadłodzielnię padł od parafian, wszyscy ludzie dobrej woli mogą z niej korzystać; zarówno ci potrzebujący pomocy, jak i ci którzy chcieliby wesprzeć to miejsce.
Z jadłodzielni skorzystały już pierwsze osoby.
- Jestem biedny, mieszkam na działkach, nie stać mnie i po prostu jestem najedzony później. - Będę korzystać, już jak ta mąka jest, to zawsze coś się upichci - mówili szczecinianie, którzy pojawili się na miejscu.
Po oficjalnym otwarciu jadłodzielni odbyła się wigilia dla 40 osób korzystających z pomocy Parafialnego Zespołu Caritas oraz bezdomnych z Prawobrzeża.

Radio Szczecin