Trybuny na basenie przy Szkole Podstawowej nr 51 w Szczecinie zamknięte. Powód? Brak dyscypliny wśród... rodziców.
Dyrektor placówki Dariusz Szklarski przyznał w naszej audycji interwencyjnej "Czas Reakcji, że trybuny były otwierane podczas zawodów i innych imprez, ale z tej decyzji jednak się wycofał - zagrażało to bezpieczeństwu dzieci.
- Rodzice często krzyczą do swoich dzieci, a te są zdekoncentrowane. Był przypadek, że dziecko wypuściło przyrządy do nauki pływania i doszło do podtopienia.
To nie jedyne przewiny rodziców - mówił dyrektor Szklarski. - Rodzice zakłócają przebieg zajęć, dyskutują z osobami prowadzącymi te zajęcia, dekoncentrują ratowników, pouczają ich. Dochodzi również do scysji między rodzicami na tych trybunach.
Basen przy ul. Jodłowej otwarto w lutym ub. roku po trwającej blisko 2 lata modernizacji.
Prace kosztowały 35 mln zł.
- Rodzice często krzyczą do swoich dzieci, a te są zdekoncentrowane. Był przypadek, że dziecko wypuściło przyrządy do nauki pływania i doszło do podtopienia.
To nie jedyne przewiny rodziców - mówił dyrektor Szklarski. - Rodzice zakłócają przebieg zajęć, dyskutują z osobami prowadzącymi te zajęcia, dekoncentrują ratowników, pouczają ich. Dochodzi również do scysji między rodzicami na tych trybunach.
Basen przy ul. Jodłowej otwarto w lutym ub. roku po trwającej blisko 2 lata modernizacji.
Prace kosztowały 35 mln zł.

Radio Szczecin