Marcin Najman stał się bardziej odporny... Nie chodzi jednak o ciosy, ale o żart na własny temat. Po ponad dekadzie polski pięściarz, kick-bokser oraz zawodnik freak fight zapewnia, że dowcip o tym, jak zamawia drinka w barze już go nie rusza.
Nabrałem dystansu i poczucia humoru. Show biznes mnie zmienił - mówił zawodnik w rozmowie z naszym reporterem.
Chodzi o żart z programu Orange Sport, który przytoczył dziennikarz Paweł Zarzeczny w rozmowie z Najmanem i aktorem Jackiem Lenartowiczem. Od żartu o tym, że Najman odklepuje zamawiając w barze i nerwów zawodnika, które zobaczyli widzowie, minęło już ponad dziesięć lat. Dziś podczas rozmowy z naszym reporterem, zawodnik przyznał się do nerwów, ale twierdzi, że to już przeszłość.
- Dziś jak bym tak zażartował, że Marcin Najman tak zamawia piwo, to by się pan zdenerwował? - zapytał Kamil Nieradka. - Czy jest pan dziś na to bardziej odporny, czy takie żarty jeszcze pana ruszają?
- Poradziłem sobie. Od 11 lat nigdy nie klepnąłem - odpowiedział Najman.
Marcin Najman spotkał się z fanami w szczecińskim klubie Sorrento, aby promować swoją najbliższą walkę.
Chodzi o żart z programu Orange Sport, który przytoczył dziennikarz Paweł Zarzeczny w rozmowie z Najmanem i aktorem Jackiem Lenartowiczem. Od żartu o tym, że Najman odklepuje zamawiając w barze i nerwów zawodnika, które zobaczyli widzowie, minęło już ponad dziesięć lat. Dziś podczas rozmowy z naszym reporterem, zawodnik przyznał się do nerwów, ale twierdzi, że to już przeszłość.
- Dziś jak bym tak zażartował, że Marcin Najman tak zamawia piwo, to by się pan zdenerwował? - zapytał Kamil Nieradka. - Czy jest pan dziś na to bardziej odporny, czy takie żarty jeszcze pana ruszają?
- Poradziłem sobie. Od 11 lat nigdy nie klepnąłem - odpowiedział Najman.
Marcin Najman spotkał się z fanami w szczecińskim klubie Sorrento, aby promować swoją najbliższą walkę.

Radio Szczecin