Od ponad dwudziestu lat pisze wiersze o swojej rodzinnej wsi Wojcieszynie obok Nowogardu, bo jak sama mówi, jest w niej zakochana. To mieszkanka tej miejscowości Halina Zając.
Poetka postanowiła przedstawić po latach swoje wiersze szerszej publiczności. W wiejskiej świetlicy, przy akompaniamencie kapeli ludowej, lokalna społeczność zorganizowała pani Halinie wieczór poetycki.
- Piszę o Wojcieszynie, ponieważ bardzo kocham Wojcieszyn i tu jest o czym pisać. Mówi się, że w Wojcieszynie jest najpiękniejsze niebo, i kwiaty, i zboża. Wszystko jest takie piękne, więc warto to umieścić w kartkach. Drogą miłości właśnie zostały na papier przekazane te wartości - powiedziała pani Halina.
Ostatni tomik poezji wydany przez panią Halinę to "Kropla Rosy", nawiązujący do wiejskiej przyrody.
- Piszę o Wojcieszynie, ponieważ bardzo kocham Wojcieszyn i tu jest o czym pisać. Mówi się, że w Wojcieszynie jest najpiękniejsze niebo, i kwiaty, i zboża. Wszystko jest takie piękne, więc warto to umieścić w kartkach. Drogą miłości właśnie zostały na papier przekazane te wartości - powiedziała pani Halina.
Ostatni tomik poezji wydany przez panią Halinę to "Kropla Rosy", nawiązujący do wiejskiej przyrody.

Radio Szczecin