Funkcjonariusz Urzędu Bezpieczeństwa z Nowogardu skazany. Rok w zawieszeniu na dwa lata i grzywna - taki wyrok usłyszał Stefan B. - w Sądzie Rejonowym w Szczecinie.
Zdaniem sądu, Stefan B. fałszywie oskarżył mężczyznę i doprowadził do jego zamknięcia w więzieniu.
Stefan B. w 1950 roku skierował do Wojskowej Prokuratury Rejonowej w Szczecinie wniosek o areszt wobec Józefa G., a następnie udzielił pomocy prokuraturze i Wojskowemu Sądowi Rejonowemu w Szczecinie do skazania mężczyzny na 2 lata. Tak brzmiały zarzuty prokuratorów Instytutu Pamięci Narodowej. Zarzuty, bo funkcjonariusz UB zrobił to wszystko, mimo braku podstaw. Dokładnie, Stefan B. oskarżył Józefa G. iż jest on "zdecydowanym wrogiem klasowym i nieprzejednanym wrogiem ZSRR".
W rzeczywistości Józef G. był rolnikiem, który jedynie krytykował wprowadzanie kołchozów w Polsce. Kiedy trafił do więzienia, miał 53 lata i utrzymywał pięcioosobową rodzinę.
Dziś funkcjonariusz UB ma 91 lat. Oprócz kary w zawieszeniu, musi też zapłacić 500 złotych grzywny i ponieść koszty procesu sądowego. Wyrok jest nieprawomocny.
Stefan B. w 1950 roku skierował do Wojskowej Prokuratury Rejonowej w Szczecinie wniosek o areszt wobec Józefa G., a następnie udzielił pomocy prokuraturze i Wojskowemu Sądowi Rejonowemu w Szczecinie do skazania mężczyzny na 2 lata. Tak brzmiały zarzuty prokuratorów Instytutu Pamięci Narodowej. Zarzuty, bo funkcjonariusz UB zrobił to wszystko, mimo braku podstaw. Dokładnie, Stefan B. oskarżył Józefa G. iż jest on "zdecydowanym wrogiem klasowym i nieprzejednanym wrogiem ZSRR".
W rzeczywistości Józef G. był rolnikiem, który jedynie krytykował wprowadzanie kołchozów w Polsce. Kiedy trafił do więzienia, miał 53 lata i utrzymywał pięcioosobową rodzinę.
Dziś funkcjonariusz UB ma 91 lat. Oprócz kary w zawieszeniu, musi też zapłacić 500 złotych grzywny i ponieść koszty procesu sądowego. Wyrok jest nieprawomocny.

Radio Szczecin
