Żebractwo to sezonowy problem nadmorskich kurortów. Na ulicach i deptakach o datki proszą tu nie tylko osoby miejscowe. Okazuje się, że specjalnie w tym celu nad morze przyjeżdżają choćby obywatele Rumunii.
Sposobów na wzbudzenie litości wśród turystów wypoczywających nad morzem jest wiele. Osoby żebrzące, licząc na otrzymanie pieniędzy wykorzystują zwierzęta czy dzieci, dzięki którym chcą być skuteczniejsze w swoich działaniach.
Nie są to także miejscowe osoby, będące w ciężkiej sytuacji życiowej, lecz przyjezdni, którzy w miejscowości turystycznej mogą zebrać więcej pieniędzy.
O problemie mówi Mirosław Kędziorski, komendant Straży Miejskiej w Kołobrzegu: - Początek sezonu pokazał, że na terenie miasta pojawiają się obywatele Rumuni, którzy żebrzą. To żebractwo regularnie się tu pojawia - rok do roku - w okolicach sezonu letniego. W tym roku odnotowaliśmy kobiety, które na ulicach miasta próbują zebrać datki, ale również mężczyznę, który z małym pieskiem przebywa w strefie uzdrowiskowej.
Strażnicy miejscy podczas takich interwencji nakładają mandaty karne. W przypadku żebractwa z wykorzystaniem psów, zawsze kontrolują również stan zwierząt. Dotychczas nie odnotowano natomiast, by tego typu działanie nosiło znamiona znęcania się nad zwierzętami.
Nie są to także miejscowe osoby, będące w ciężkiej sytuacji życiowej, lecz przyjezdni, którzy w miejscowości turystycznej mogą zebrać więcej pieniędzy.
O problemie mówi Mirosław Kędziorski, komendant Straży Miejskiej w Kołobrzegu: - Początek sezonu pokazał, że na terenie miasta pojawiają się obywatele Rumuni, którzy żebrzą. To żebractwo regularnie się tu pojawia - rok do roku - w okolicach sezonu letniego. W tym roku odnotowaliśmy kobiety, które na ulicach miasta próbują zebrać datki, ale również mężczyznę, który z małym pieskiem przebywa w strefie uzdrowiskowej.
Strażnicy miejscy podczas takich interwencji nakładają mandaty karne. W przypadku żebractwa z wykorzystaniem psów, zawsze kontrolują również stan zwierząt. Dotychczas nie odnotowano natomiast, by tego typu działanie nosiło znamiona znęcania się nad zwierzętami.

Radio Szczecin