33 stopnie Celsjusza, to szczytowa temperatura, jaką synoptycy zapowiadają w najbliższy weekend nad morzem. Dla jednych to doskonałe warunki do wypoczynku, dla innych niebezpieczeństwo. Specjaliści ostrzegają - uważajmy na przegrzanie i oparzenia słoneczne.
Jak wypoczynek na słońcu, to i oparzenia się zdarzają. Turystów nad morzem nie brakuje, spytaliśmy ich o sposoby na upał i ochronę skóry. - Smarujemy się po prostu na bieżąco, żeby nie dopuścić do takiej sytuacji. Są okulary, jest kapelusz, bardzo dużo wody.
Okazuje się, że stare metody nas nie zawiodą, za to złudne jest stosowanie kremów. Jak z oparzeniami sobie radzić podpowiada Jarosław Włodarczyk ratownik WOPR. - Należy stosować specjalne emulsje chłodzące albo wykorzystać stare babcine sposoby. Zsiadłe mleko jogurt nałożyć na skórę. Ukoi to oparzenie słoneczne. Nie należy skóry smarować żadnymi tłustymi kremami. Wywołuje to jakby pogłębienie jeszcze tego oparzenia słoneczne.
Oczywiście najlepszą metodą na oparzenia jest ich unikanie i umiar także, a może zwłaszcza w wypoczywaniu na słońcu
Okazuje się, że stare metody nas nie zawiodą, za to złudne jest stosowanie kremów. Jak z oparzeniami sobie radzić podpowiada Jarosław Włodarczyk ratownik WOPR. - Należy stosować specjalne emulsje chłodzące albo wykorzystać stare babcine sposoby. Zsiadłe mleko jogurt nałożyć na skórę. Ukoi to oparzenie słoneczne. Nie należy skóry smarować żadnymi tłustymi kremami. Wywołuje to jakby pogłębienie jeszcze tego oparzenia słoneczne.
Oczywiście najlepszą metodą na oparzenia jest ich unikanie i umiar także, a może zwłaszcza w wypoczywaniu na słońcu

Radio Szczecin