W świnoujskim Parku Zdrojowym bobry uszkodziły drzewa. I to na taką skalę, że samorząd apeluje, by uważać w czasie spacerów. Nie pomogły zabezpieczenia, a naruszone pnie w każdej chwili mogą runąć.
Naruszonych i chwiejących się drzew w świnoujskim parku jest wiele, a spacerowanie wśród nich ryzykowne. Co gorsze, samorząd, w kwestii ich redukcji na razie ma związane ręce - wyjaśnia Jarosław Jaz, rzecznik prezydenta Świnoujścia.
- Monitorujemy zagrożenie. Natomiast jest to obiekt zabytkowy i żeby dokonać wycinki drzew, musi wszystko zostać uzgodnione z konserwatorem zabytków. Robimy doraźne przedsięwzięcia, jak np. ogradzanie tych drzew siatką, niestety nie zawsze to skutkuje - mówi Jaz.
Rozwiązanie póki co jest jedno. - Na razie, to co możemy zrobić, to zalecić mieszkańcom, aby mieli na uwadze - szczególnie podczas silniejszych wiatrów, że tego rodzaju zagrożenia mogą się pojawić - dodaje Jaz.
Te, naturalne utrudnienia, ani turystom, ani mieszkańcom nie przeszkadzają.
- Uwielbiam bobry i wszelkie stworzenia. Jestem przyjacielem zwierząt. Nie wiem, jakie są na to metody. - Zostawić tak, jak jest. Zwierzęta trzeba szanować.
Drzewa zabezpieczane są siatką ogrodzeniową. Jednak mimo to, część z nich nie przetrwała.
- Monitorujemy zagrożenie. Natomiast jest to obiekt zabytkowy i żeby dokonać wycinki drzew, musi wszystko zostać uzgodnione z konserwatorem zabytków. Robimy doraźne przedsięwzięcia, jak np. ogradzanie tych drzew siatką, niestety nie zawsze to skutkuje - mówi Jaz.
Rozwiązanie póki co jest jedno. - Na razie, to co możemy zrobić, to zalecić mieszkańcom, aby mieli na uwadze - szczególnie podczas silniejszych wiatrów, że tego rodzaju zagrożenia mogą się pojawić - dodaje Jaz.
Te, naturalne utrudnienia, ani turystom, ani mieszkańcom nie przeszkadzają.
- Uwielbiam bobry i wszelkie stworzenia. Jestem przyjacielem zwierząt. Nie wiem, jakie są na to metody. - Zostawić tak, jak jest. Zwierzęta trzeba szanować.
Drzewa zabezpieczane są siatką ogrodzeniową. Jednak mimo to, część z nich nie przetrwała.

Radio Szczecin