Radio SzczecinRadio Szczecin » Polska i świat
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz
  Autopromocja  
Zobacz
  Reklama  
Zobacz

PAP/Radek Pietruszka
PAP/Radek Pietruszka
Nasze wojsko, piloci i samoloty zadziałały sprawnie - oświadczył premier Donald Tusk po tym, jak rano doszło do upadku rakiety w miejscowości Tarnawo-Kolonia.
Szef rządu podkreślił, że wojsko było gotowe do zestrzelenia pocisku, gdyby kontynuował lot. Opozycja uważa jednak, że państwo nie zadziałało. Rzecznik PiS Rafał Bochenek pyta, dlaczego rakieta nie została zestrzelona.

- Dlaczego, pomimo faktu, że ten obiekt, który wleciał w polską przestrzeń powietrzną i był w polskiej przestrzeni powietrznej przez sześć minut, to jest bardzo długi okres czasu, nie została uruchomiona obrona przeciwlotnicza? Mam nadzieję, że nie dlatego, że kilka miesięcy wcześniej rząd przekazał pociski do Patriotów na rzecz Ukrainy. Potajemnie zostały przekazane, bo dopiero po kilku tygodniach obywatele mogli się o tym dowiedzieć - mówił.

Poseł Koalicji Obywatelskiej Mariusz Witczak odpowiada, że wszystko było pod kontrolą, a do opozycji apeluje, aby nie grała tematem bezpieczeństwa w celach politycznych.

- Wpisują się w dezinformację, która niestety trąci z jednej strony kremlowskim sznytem, a z drugiej strony próbą tandetnego zbijania punktów politycznych i straszenia opinii publicznej. Wojsko zachowuje się niezwykle profesjonalnie w tych sytuacjach. Cały czas będziemy pamiętali o gorszącej sytuacji za ministrowania pana Błaszczaka - zaznaczył.

Według ukraińskiego MSZ granicę Polski przekroczyła rosyjska rakieta manewrująca Ch-101. W nocy Rosjanie przeprowadzili zmasowany atak powietrzny na Ukrainę.

Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Dlaczego, pomimo faktu, że ten obiekt, który wleciał w polską przestrzeń powietrzną i był w polskiej przestrzeni powietrznej przez sześć minut, to jest bardzo długi okres czasu, nie została uruchomiona obrona przeciwlotnicza? Mam nadzieję, że nie dlatego, że kilka miesięcy wcześniej rząd przekazał pociski do Patriotów na rzecz Ukrainy. Potajemnie zostały przekazane, bo dopiero po kilku tygodniach obywatele mogli się o tym dowiedzieć - mówił.
- Wpisują się w dezinformację, która niestety trąci z jednej strony kremlowskim sznytem, a z drugiej strony próbą tandetnego zbijania punktów politycznych i straszenia opinii publicznej. Wojsko zachowuje się niezwykle profesjonalnie w tych sytuacjach. Cały czas będziemy pamiętali o gorszącej sytuacji za ministrowania pana Błaszczaka - zaznaczył.

Dodaj komentarz 1 komentarz

Najnowsze Szczecin Region Polska i świat Sport Kultura Biznes Posłuchaj

  Autopromocja  
Zobacz

radioszczecin.tv

Najnowsze podcasty