Z jednej strony szok, z drugiej cierpliwe wyczekiwanie - takie emocje przetoczyły się przez szczeciński sztab Konfederacji po ogłoszeniu wyników exit poll o godz. 21.
Nie tracimy nadziei, na własnej skórze przekonaliśmy się, że exit poll potrafi się mocno różnić od ostatecznych wyników - mówi Dariusz Olech z Konfederacji.
- Pamiętam, że cztery lata temu na wieczorze wyborczym świętowaliśmy, że Marcin Bedka został posłem. Niestety, rano rzeczywistość nas dotknęła i Marcin, niestety, ten mandat stracił. Ale to też pokazuje nadzieję, pokazuje, że exit poll pojawiający się o godz. 21 w dniu głosowania nie zawsze są dokładne. Trudno mi w tym momencie coś powiedzieć, wszyscy trzymamy kciuki. Zobaczymy, liczymy na to, że uda się jednak ten mandat zdobyć - powiedział.
W wyborach z 2019 roku Konfederacja zdobyła 6,81% głosów, co przełożyło się ostatecznie na 11 mandatów, co oznacza, że według prognoz w nadchodzącej kadencji zyskają jeden mandat w Sejmie.
- Pamiętam, że cztery lata temu na wieczorze wyborczym świętowaliśmy, że Marcin Bedka został posłem. Niestety, rano rzeczywistość nas dotknęła i Marcin, niestety, ten mandat stracił. Ale to też pokazuje nadzieję, pokazuje, że exit poll pojawiający się o godz. 21 w dniu głosowania nie zawsze są dokładne. Trudno mi w tym momencie coś powiedzieć, wszyscy trzymamy kciuki. Zobaczymy, liczymy na to, że uda się jednak ten mandat zdobyć - powiedział.

Radio Szczecin