Będą podwyżki w Szczecińsko-Polickim Przedsiębiorstwie Komunikacyjnym - zadeklarował to w naszej audycji interwencyjnej "Czas Reakcji" prezes spółki Kazimierz Trzciński.
To ostatnie przedsiębiorstwo komunikacyjne obsługujące Szczecin, po SPA Dąbie, SPA Klonowica i Tramwajach Szczecińskich, którego pracownicy nie mieli zwiększanych pensji.
Kwota na razie nie jest znana - mówił prezes Trzciński.
- Będą od 1 listopada. Natomiast jaka będzie wysokość, nie potrafię na ten moment odpowiedzieć. Będę dokonywał analizy w tym zakresie - mówił prezes Szczecińsko-Polickiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego.
Na razie spółka wprowadziła tzw. premie frekwencyjne, wynoszące 15 procent pensji. Oznacza to, że wyższą wypłatę dostają ci, którzy nie mają nieobecności, poza urlopem planowanym. Kwoty tego dodatku to 600-700 zł brutto.
W 2018 roku w SPPK pracowało 88 kierowców, teraz o 30 mniej.
Kwota na razie nie jest znana - mówił prezes Trzciński.
- Będą od 1 listopada. Natomiast jaka będzie wysokość, nie potrafię na ten moment odpowiedzieć. Będę dokonywał analizy w tym zakresie - mówił prezes Szczecińsko-Polickiego Przedsiębiorstwa Komunikacyjnego.
Na razie spółka wprowadziła tzw. premie frekwencyjne, wynoszące 15 procent pensji. Oznacza to, że wyższą wypłatę dostają ci, którzy nie mają nieobecności, poza urlopem planowanym. Kwoty tego dodatku to 600-700 zł brutto.
W 2018 roku w SPPK pracowało 88 kierowców, teraz o 30 mniej.

Radio Szczecin