Trzech funkcjonariuszy Zmotoryzowanych Odwody Milicji Obywatelskiej stanie przed sądem.
Są oskarżeni o pobicie człowieka w 1982 roku, który - ich zdaniem - chciał wziąć udział w manifestacji w Szczecinie. Grozi im za to do trzech lat więzienia.
- Dotyczy pobicia przez trzech funkcjonariuszy ZOMO osoby, która była podejrzewana o udział w demonstracji, protestach, paleniu zniczy przed kościołem Serca Jezusowego ew Szczecinie. Osoba ta została zatrzymana przez ZOMO-wców - chodzi o wrzesień 1982 roku - została pobita i wskutek tego pobicia doznała obrażeń ciała - mówi prokurator Marek Rabiega, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Szczecinie.
Czyn ten nie uległ przedawnieniu mimo upływu dziesięcioleci.
- Takiego zakresu obowiązków to nie mieli; instrukcja o użyciu środków przymusu bezpośredniego z 1974 - być może z 1976 roku - wydana przez Komendanta Głównego Milicji mówiła jasno kiedy można użyć środków przymusu bezpośredniego i jak można ich użyć. Używało się ich tylko wobec osoby, która stawiała czynny opór - opowiadał prokurator Rabiega.
Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego Szczecin Centrum.
ZOMO powołano w 1956 roku do tłumienia antykomunistycznych manifestacji.
- Dotyczy pobicia przez trzech funkcjonariuszy ZOMO osoby, która była podejrzewana o udział w demonstracji, protestach, paleniu zniczy przed kościołem Serca Jezusowego ew Szczecinie. Osoba ta została zatrzymana przez ZOMO-wców - chodzi o wrzesień 1982 roku - została pobita i wskutek tego pobicia doznała obrażeń ciała - mówi prokurator Marek Rabiega, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Szczecinie.
Czyn ten nie uległ przedawnieniu mimo upływu dziesięcioleci.
- Takiego zakresu obowiązków to nie mieli; instrukcja o użyciu środków przymusu bezpośredniego z 1974 - być może z 1976 roku - wydana przez Komendanta Głównego Milicji mówiła jasno kiedy można użyć środków przymusu bezpośredniego i jak można ich użyć. Używało się ich tylko wobec osoby, która stawiała czynny opór - opowiadał prokurator Rabiega.
Akt oskarżenia trafił do Sądu Rejonowego Szczecin Centrum.
ZOMO powołano w 1956 roku do tłumienia antykomunistycznych manifestacji.
- Dotyczy pobicia przez trzech funkcjonariuszy ZOMO osoby, która była podejrzewana o udział w demonstracji, protestach, paleniu zniczy przed kościołem Serca Jezusowego ew Szczecinie. Osoba ta została zatrzymana przez ZOMO-wców - chodzi o wrzesień 1982 roku - została pobita i wskutek tego pobicia doznała obrażeń ciała - mówi prokurator Marek Rabiega, naczelnik Oddziałowej Komisji Ścigania Zbrodni przeciwko Narodowi Polskiemu w Szczecinie.
- Takiego zakresu obowiązków to nie mieli; instrukcja o użyciu środków przymusu bezpośredniego z 1974 - być może z 1976 roku - wydana przez Komendanta Głównego Milicji mówiła jasno kiedy można użyć środków przymusu bezpośredniego i jak można ich użyć. Używało się ich tylko wobec osoby, która stawiała czynny opór - opowiadał prokurator Rabiega.

Radio Szczecin