Marynarze świętowali koniec roku przy szczecińskiej Starej Rzeźni. Na Skwerze Kapitańskim - już po raz drugi - podsumowali mijający rok i życzyli sobie powodzenia w nadchodzącym.
Mam nadzieję, że ta tradycja zostanie z nami na kolejne lata - mówi Laura Hołowacz z Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia. - Sylwester to koniec jednego roku i początek kolejnego. Niekoniecznie musi się odbywać wieczorem, w nocy. Dlaczego nie o 12 przy kapitańskiej choince? I tak się rozpoczęła ta tradycja.
Marynarze wierzą, że w Sylwestra morze na chwilę się zmienia. Tym samym przypomina sobie tych, którzy z niego nie powrócili. - To też jest tematyką utworów literackich - mówi kapitan Józef Gawłowicz, cytując wiersz Franciszka Fenikowskiego. - "Raz do roku morze się zmienia. W noc Sylwestra w ciszy zamarło, robi sobie rachunek sumienia, ilu swoich matrosów pożarło. I przyklęka w żalu głębokim, na wschód zwraca oczy od łez mokre. Składa dłonie Fińskiej Zatoki, każdy łódź wspomina i okręt".
W dzisiejszym spotkaniu przy Kapitańskiej Choince wzięło udział ponad stu szczecińskich żeglarzy i marynarzy wraz z rodzinami.
Marynarze wierzą, że w Sylwestra morze na chwilę się zmienia. Tym samym przypomina sobie tych, którzy z niego nie powrócili. - To też jest tematyką utworów literackich - mówi kapitan Józef Gawłowicz, cytując wiersz Franciszka Fenikowskiego. - "Raz do roku morze się zmienia. W noc Sylwestra w ciszy zamarło, robi sobie rachunek sumienia, ilu swoich matrosów pożarło. I przyklęka w żalu głębokim, na wschód zwraca oczy od łez mokre. Składa dłonie Fińskiej Zatoki, każdy łódź wspomina i okręt".
W dzisiejszym spotkaniu przy Kapitańskiej Choince wzięło udział ponad stu szczecińskich żeglarzy i marynarzy wraz z rodzinami.
Mam nadzieję, że ta tradycja zostanie z nami na kolejne lata - mówi Laura Hołowacz z Centrum Kultury Euroregionu Stara Rzeźnia.

Radio Szczecin