Wysoki stan wód daje się we znaki w całym województwie. Na lądzie przerwany wał, na wodzie - trudne warunki do żeglugi, z którymi borykają się pracownicy świnoujskich przepraw promowych.
- Było dosyć trudno, jeżeli chodzi o warunki nawigacyjne. Dzień zaczął się od bardzo wysokich stanów wody 5,82 m, potem było już prawie 6 metrów. Było na tyle niebezpiecznie, że Karsibór, który przewozi pojazdy z materiałami niebezpiecznymi, został przekierowany tu na miejską przeprawę - mówi Szynkaruk.
Zawirowania pogodowe dotknęły także duże jednostki, które dopłynąć miały do Skandynawii - mówi Michał Arciszewski, rzecznik firmy Polferies.
- Miejscami wiatr w porywach przekraczał nawet 45 węzłów, czyli blisko 90 km/h. Dlatego też podjęliśmy decyzję o tym, by jeden z naszych promów został w porcie i anulowaliśmy jedno z odejść, które miało mieć wówczas miejsce - mówi Arciszewski.
Teraz woda w kanale zaczęła opadać. Proporcjonalnie do północnego wiatru, czyli tego, który wodę w głąb Świnoujścia wpycha z morza.
Funkcjonowanie wszystkich jednostek wraca do normy.

Radio Szczecin