W piątek w szczecińskiej katedrze odbyła się ceremonia pogrzebowa ppłk. Zbigniewa Piaseckiego. Pochówek odbył się na Cmentarzu Centralnym w Kwaterze Kombatanckiej.
Pułkownik Zbigniew Piasecki, pseudonim "Czekolada" zmarł w poniedziałek rano w wieku 97 lat. Był jednym z ostatnich żyjących powstańców i chętnie dzielił się swoją historią z tego czasu - mówi Krzysztof Męciński, dyrektor szczecińskiego oddziału IPN. - Zbigniew Piasecki był wielkim patriotą, bohaterem. To był dla mnie wielki zaszczyt i honor. Nie tylko spotykać się i znać pułkownika Piaseckiego podczas różnych uroczystości, ale również znałem go prywatnie. Miałem ten zaszczyt i honor słuchać osobiście jego wspomnień z okresu Powstania Warszawskiego, z okresu II wojny światowej.
Pułkownik Piasecki pozostawił po sobie wiele pięknych wspomnień, ale pozostanie również z nami - mówi Tomasz Sawicki, założyciel "Paczki dla Bohatera", w której logo od początku był wizerunek pułkownika. - Żegnamy kogoś, kto był ważny nie tylko dla mnie, tylko dla paczki, ale dla wielu, wielu ludzi. Ale on jest. Ja myślę, że to nie jest tak, że go żegnamy. On zawsze będzie. Dalej paczka będzie, dalej jest w naszych sercach. Dalej są wspomnienia. Ja się uśmiecham, jak o nim myślę, bo tyle dobrego zrobił, tyle miłych, fajnych wspomnień, tych różnych naszych wyjazdów, spotkań, że pamiętam go dobrze. I myślę, że u wielu ludzi też zostanie w sercach. A póki pamięć trwa, to on jest z nami.
Zbigniew Piasecki ps. "Czekolada" jako 17-latek brał udział w Powstaniu Warszawskim. Walczył przeciwko Niemcom w dzielnicy Śródmieście-Południe. Po nieudanym zrywie miał trafić do obozu w Rozenbergu, jednak udało mu się uciec z transportu. Po wojnie przyjechał do Szczecina.
Pułkownik Piasecki pozostawił po sobie wiele pięknych wspomnień, ale pozostanie również z nami - mówi Tomasz Sawicki, założyciel "Paczki dla Bohatera", w której logo od początku był wizerunek pułkownika. - Żegnamy kogoś, kto był ważny nie tylko dla mnie, tylko dla paczki, ale dla wielu, wielu ludzi. Ale on jest. Ja myślę, że to nie jest tak, że go żegnamy. On zawsze będzie. Dalej paczka będzie, dalej jest w naszych sercach. Dalej są wspomnienia. Ja się uśmiecham, jak o nim myślę, bo tyle dobrego zrobił, tyle miłych, fajnych wspomnień, tych różnych naszych wyjazdów, spotkań, że pamiętam go dobrze. I myślę, że u wielu ludzi też zostanie w sercach. A póki pamięć trwa, to on jest z nami.
Zbigniew Piasecki ps. "Czekolada" jako 17-latek brał udział w Powstaniu Warszawskim. Walczył przeciwko Niemcom w dzielnicy Śródmieście-Południe. Po nieudanym zrywie miał trafić do obozu w Rozenbergu, jednak udało mu się uciec z transportu. Po wojnie przyjechał do Szczecina.
Pułkownik Zbigniew Piasecki, pseudonim "Czekolada" zmarł w poniedziałek rano w wieku 97 lat. Był jednym z ostatnich żyjących powstańców i chętnie dzielił się swoją historią z tego czasu - mówi Krzysztof Męciński, dyrektor szczecińskiego oddziału IPN.

Radio Szczecin