Jedni krytykują, inni dziękują i przepraszają za brak szacunku. O świnoujskim szpitalu ostatnio mówiła cała Polska, a doprowadziła do tego ostra reakcja dyrekcji na równie ostrą falę krytyki w Internecie.
Pod adresem miejscowej lecznicy i lekarzy, użytkownicy portali społecznościowych pisali niepochlebne opinie, na które zareagować postanowiła prezes szpitala. Masowo posypały się wezwania do publicznych przeprosin. Sprawa, obiegła media lokalne i ogólnopolskie, stawiając lecznicę w negatywnym świetle. Zajrzeliśmy do placówki, by porozmawiać z medykami, którzy wyrazili sprzeciw wobec hejtu na portalach. I spotkaliśmy mieszkańca, który do lecznicy przyszedł wyrazić, nie hejt, a podziękowania.
- Szpital w Świnoujściu jest opluwany a Pani Prezes obstaje zawsze za personelem i zrobiła dla tego szpitala bardzo dużo, dlatego tutaj jestem z tymi kwiatami, by podziękować. - mówi mieszkaniec Świnoujścia.
- Chcieliśmy pokazać swój protest, że nie zgadzamy się z tym. Większość lekarzy w tym szpitalu to medycy ze Szczecina, jeżeli my stąd odejdziemy to nie będzie tego szpitala, a w pewnym momencie nie wytrzymamy nerwowo tego hejtu mówiła Renata Waszczuk, lekarz naczelny Szpitala w Świnoujściu, inicjatorka listu otwartego medyków.
List otwarty podpisali lekarze świnoujskiego szpitala, pielęgniarki i inni pracownicy lecznicy.
- Szpital w Świnoujściu jest opluwany a Pani Prezes obstaje zawsze za personelem i zrobiła dla tego szpitala bardzo dużo, dlatego tutaj jestem z tymi kwiatami, by podziękować. - mówi mieszkaniec Świnoujścia.
- Chcieliśmy pokazać swój protest, że nie zgadzamy się z tym. Większość lekarzy w tym szpitalu to medycy ze Szczecina, jeżeli my stąd odejdziemy to nie będzie tego szpitala, a w pewnym momencie nie wytrzymamy nerwowo tego hejtu mówiła Renata Waszczuk, lekarz naczelny Szpitala w Świnoujściu, inicjatorka listu otwartego medyków.
List otwarty podpisali lekarze świnoujskiego szpitala, pielęgniarki i inni pracownicy lecznicy.

Radio Szczecin