Przed czy po wyborach samorządowych zostanie wprowadzona liberalizacja prawa aborcyjnego w Polsce? Nad tym zastanawiali się goście audycji "Radio Szczecin na Wieczór".
Posłanki Lewicy złożyły w Sejmie wniosek dotyczący aborcji. Marszałek Sejmu Szymon Hołownia poinformował, że projekty ustaw będą procedowane po 11 kwietnia.
- Te projekty powinny być przegłosowane niezwłocznie - mówiła na naszej antenie Dominika Jackowski, ze Strajków Kobiet i Radna Miasta Szczecin. - My, kobiety nie widzimy żadnych przeszkód, żeby to było robione już teraz. Czas ma znaczenie, ponieważ każdy tydzień, każdy miesiąc to są kolejne dramaty ludzkie, które w momencie kiedy zostanie zmienione prawo, w końcu kobiety będą miały prawo wyboru. Dzisiaj są postawione pod ścianą. Opozycja wygrała te wybory, dzięki głosom kobiet, a dzisiaj zawiodła te kobiety. My się czujemy zwyczajnie oszukane.
Gdyby marszałek Szymon Hołownia zobowiązał wszystkie kluby parlamentarne koalicji "15 października" do procedowania wszystkich ustaw, to aborcja już wkrótce byłaby legalna w Polsce - oceniał dr Cezary Pakulski, członek Kolegium Ekspertów Instytutu "Strategie 2050". - Która jest niewątpliwie problemem dość nieprzyjemnym. Z punktu widzenia nas, przygotowujących się do wyborów, faktycznie rozmawiając z ludźmi na ulicach, ten zarzut opóźniania rozpoczęcia dyskusji nad projektami aborcyjnymi jest zauważalny i powtarzany bardzo często.
Obecnie aborcja w Polsce legalna jest w dwóch przypadkach: ciąży będącej następstwem gwałtu oraz zagrożenia życia lub zdrowia kobiety.
- Te projekty powinny być przegłosowane niezwłocznie - mówiła na naszej antenie Dominika Jackowski, ze Strajków Kobiet i Radna Miasta Szczecin. - My, kobiety nie widzimy żadnych przeszkód, żeby to było robione już teraz. Czas ma znaczenie, ponieważ każdy tydzień, każdy miesiąc to są kolejne dramaty ludzkie, które w momencie kiedy zostanie zmienione prawo, w końcu kobiety będą miały prawo wyboru. Dzisiaj są postawione pod ścianą. Opozycja wygrała te wybory, dzięki głosom kobiet, a dzisiaj zawiodła te kobiety. My się czujemy zwyczajnie oszukane.
Gdyby marszałek Szymon Hołownia zobowiązał wszystkie kluby parlamentarne koalicji "15 października" do procedowania wszystkich ustaw, to aborcja już wkrótce byłaby legalna w Polsce - oceniał dr Cezary Pakulski, członek Kolegium Ekspertów Instytutu "Strategie 2050". - Która jest niewątpliwie problemem dość nieprzyjemnym. Z punktu widzenia nas, przygotowujących się do wyborów, faktycznie rozmawiając z ludźmi na ulicach, ten zarzut opóźniania rozpoczęcia dyskusji nad projektami aborcyjnymi jest zauważalny i powtarzany bardzo często.
Obecnie aborcja w Polsce legalna jest w dwóch przypadkach: ciąży będącej następstwem gwałtu oraz zagrożenia życia lub zdrowia kobiety.

Radio Szczecin