Zachodniopomorska Służba Więzienna łączy siły z Wojewódzką Stacją Pogotowia Ratunkowego po wydarzeniach w Siedlcach i śmiertelnym ranieniu ratownika.
Zachodniopomorscy ratownicy przejdą szkolenie pod okiem funkcjonariuszy Służby Więziennej.
- Chcemy, aby medycy byli bezpieczni w każdej sytuacji - podkreśla porucznik Mirosław Drajem z Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Koszalinie.
- Na pewno będziemy chcieli korzystać z przedmiotów, które posiadają przy sobie w trakcie obrony. Wszystko, co znajduje się w karetce pogotowia, wszystko, co znajduje się w mieszkaniu czy w pomieszczeniu, w którym będzie udzielana pomoc medyczna... Na pewno można z tego skorzystać w trakcie samoobrony - instruował.
Szkolenie będzie dotyczyć nie tylko technik samoobrony, ale również rozładowywania sytuacji i wygaszania agresji u agresywnych pacjentów.
- W jaki sposób wygaszać agresję poprzez rozmowę. W jaki sposób zachować się w przypadku, kiedy druga osoba sprawia nam problemy - dodaje major Dorota Zwolańska.
Kilka dni temu w Siedlcach dwóch ratowników medycznych zostało zaatakowanych nożem przez pacjenta. Jeden z nich, 62-latek, został ugodzony w klatkę piersiową i zmarł. Drugi został ranny w okolicach nadgarstka.
Ministerstwo Zdrowia pracuje nad zmianami w przepisach, które mają zapewnić bezpieczeństwo załogom karetek.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Chcemy, aby medycy byli bezpieczni w każdej sytuacji - podkreśla porucznik Mirosław Drajem z Okręgowego Inspektoratu Służby Więziennej w Koszalinie.
- Na pewno będziemy chcieli korzystać z przedmiotów, które posiadają przy sobie w trakcie obrony. Wszystko, co znajduje się w karetce pogotowia, wszystko, co znajduje się w mieszkaniu czy w pomieszczeniu, w którym będzie udzielana pomoc medyczna... Na pewno można z tego skorzystać w trakcie samoobrony - instruował.
Szkolenie będzie dotyczyć nie tylko technik samoobrony, ale również rozładowywania sytuacji i wygaszania agresji u agresywnych pacjentów.
- W jaki sposób wygaszać agresję poprzez rozmowę. W jaki sposób zachować się w przypadku, kiedy druga osoba sprawia nam problemy - dodaje major Dorota Zwolańska.
Kilka dni temu w Siedlcach dwóch ratowników medycznych zostało zaatakowanych nożem przez pacjenta. Jeden z nich, 62-latek, został ugodzony w klatkę piersiową i zmarł. Drugi został ranny w okolicach nadgarstka.
Ministerstwo Zdrowia pracuje nad zmianami w przepisach, które mają zapewnić bezpieczeństwo załogom karetek.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Na pewno będziemy chcieli korzystać z przedmiotów, które posiadają przy sobie w trakcie obrony. Wszystko, co znajduje się w karetce pogotowia, wszystko, co znajduje się w mieszkaniu czy w pomieszczeniu, w którym będzie udzielana pomoc medyczna... Na pewno można z tego skorzystać w trakcie samoobrony - instruował.

Radio Szczecin