W Polsce nowotwory wciąż rozpoznawane są zbyt późno. A jak przekonują lekarze, wczesna diagnoza to klucz do wyleczenia choroby.
Ignorowanie niepokojących objawów i niekorzystanie z badań profilaktycznych to obecnie największy problem polskiej onkologii.
- Regularne badania screeningowe, screening dla raka piersi, screening dla raka jelita grubego, screening dla raka szyjki macicy, pozwalają na wyłonienie grupy pacjentów podejrzanych o nowotwór - wskazuje dr Rafał Becht onkolog ze szpitala przy Unii Lubelskiej Szczecinie.
Do problemów, z którymi mierzy się system opieki zdrowotnej w zakresie leczenia chorób nowotworowych, eksperci zaliczają także utrudniony dostęp do Kart Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego. Jest to problem zwłaszcza w małych miejscowościach.
- Karta DILO jest obwarowana wieloma warunkami formalnymi w zakresie terminów zgłaszania, terminów realizacji i oczywiście jest to z korzyścią dla pacjenta, że ta diagnostyka nie przedłuża się zbędnie, natomiast jest problem z dostępnością, również zaczynając od poziomu lekarzy POZ - przyznaje Maja Krzyształowska-Wawrzyniak, pełnomocnik dyrektora ds. Narodowej Strategii Onkologicznej w szpitalu przy Unii Lubelskiej.
Eksperci dodają, że najważniejsze jest by pacjenci onkologiczni byli kierowani do wyspecjalizowanych ośrodków, gdzie będą mieli dostęp do kompleksowych badań i najlepszych specjalistów.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Regularne badania screeningowe, screening dla raka piersi, screening dla raka jelita grubego, screening dla raka szyjki macicy, pozwalają na wyłonienie grupy pacjentów podejrzanych o nowotwór - wskazuje dr Rafał Becht onkolog ze szpitala przy Unii Lubelskiej Szczecinie.
Do problemów, z którymi mierzy się system opieki zdrowotnej w zakresie leczenia chorób nowotworowych, eksperci zaliczają także utrudniony dostęp do Kart Diagnostyki i Leczenia Onkologicznego. Jest to problem zwłaszcza w małych miejscowościach.
- Karta DILO jest obwarowana wieloma warunkami formalnymi w zakresie terminów zgłaszania, terminów realizacji i oczywiście jest to z korzyścią dla pacjenta, że ta diagnostyka nie przedłuża się zbędnie, natomiast jest problem z dostępnością, również zaczynając od poziomu lekarzy POZ - przyznaje Maja Krzyształowska-Wawrzyniak, pełnomocnik dyrektora ds. Narodowej Strategii Onkologicznej w szpitalu przy Unii Lubelskiej.
Eksperci dodają, że najważniejsze jest by pacjenci onkologiczni byli kierowani do wyspecjalizowanych ośrodków, gdzie będą mieli dostęp do kompleksowych badań i najlepszych specjalistów.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Regularne badania screeningowe, screening dla raka piersi, screening dla raka jelita grubego, screening dla raka szyjki macicy, pozwalają na wyłonienie grupy pacjentów podejrzanych o nowotwór - wskazuje dr Rafał Becht onkolog ze szpitala przy Unii Lubelskiej Szczecinie.
- Karta DILO jest obwarowana wieloma warunkami formalnymi w zakresie terminów zgłaszania, terminów realizacji i oczywiście jest to z korzyścią dla pacjenta, że ta diagnostyka nie przedłuża się zbędnie, natomiast jest problem z dostępnością, również zaczynając od poziomu lekarzy POZ - przyznaje Maja Krzyształowska-Wawrzyniak, pełnomocnik dyrektora ds. Narodowej Strategii Onkologicznej w szpitalu przy Unii Lubelskiej.

Radio Szczecin
