Aplikacja „Pierwszy Ratownik” jest już dostępna. Stworzono ją, by w sytuacji zagrożenia życia świadek lub osoba potrzebująca pomocy, mogła szybko powiadomić znajdujących się w pobliżu przeszkolonych wolontariuszy.
Aplikację posiadają także zalogowani ratownicy, którzy mogą natychmiast podjąć interwencję, zanim na miejscu pojawi się zespół ratownictwa medycznego. Wystarczy użyć przycisku „Potrzebna pomoc”, a system automatycznie wyśle powiadomienie do znajdujących się w pobliżu "Pierwszych Ratowników".
Mariusz Cyrulewski, ratownik i instruktor pierwszej pomocy przypomina, że w działaniach ratunkowych najważniejsza jest szybka reakcja. - Ta aplikacja skróci nam czas. To jest to, o co walczymy. Chodzi o przeżycie mózgu, bo to jest kluczowe w resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Jeśli zyskamy minutę, dwie, to może mieć olbrzymie znaczenie dla szansy na przeżycie naszego poszkodowanego - mówi Cyrulewski i podkreśla, że kluczowe są szkolenia i ludzie, którzy będą korzystać z aplikacji.
- Obserwuję, że coraz więcej ludzi interesuje się sobą, bo to w trosce o własne bezpieczeństwo warto zainstalować też tę aplikację i warto się uczyć pierwszej pomocy. Myślę, że to jest aplikacja dla wszystkich, którzy są świadomi - dodaje Cyrulewski.
W próbach aplikacji uczestniczyło około 600 strażaków OSP, średni czas dotarcia pierwszej pomocy wynosił 87 sekund.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski
Mariusz Cyrulewski, ratownik i instruktor pierwszej pomocy przypomina, że w działaniach ratunkowych najważniejsza jest szybka reakcja. - Ta aplikacja skróci nam czas. To jest to, o co walczymy. Chodzi o przeżycie mózgu, bo to jest kluczowe w resuscytacji krążeniowo-oddechowej. Jeśli zyskamy minutę, dwie, to może mieć olbrzymie znaczenie dla szansy na przeżycie naszego poszkodowanego - mówi Cyrulewski i podkreśla, że kluczowe są szkolenia i ludzie, którzy będą korzystać z aplikacji.
- Obserwuję, że coraz więcej ludzi interesuje się sobą, bo to w trosce o własne bezpieczeństwo warto zainstalować też tę aplikację i warto się uczyć pierwszej pomocy. Myślę, że to jest aplikacja dla wszystkich, którzy są świadomi - dodaje Cyrulewski.
W próbach aplikacji uczestniczyło około 600 strażaków OSP, średni czas dotarcia pierwszej pomocy wynosił 87 sekund.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin