To prawdopodobnie najbardziej kolorowy bieg w kraju. W Wałczu odbyła się 15. odsłona Biegu Filmowego.
Na starcie stanęły postacie z filmów i bajek - bo tak właśnie od lat przebierają się uczestnicy tego wydarzenia. Jak przyznają - choć strój niekiedy utrudnia pokonanie trasy, to nie to jest najważniejsze.
- Przyjeżdżamy tu już od chyba 4-5 lat. W tym roku jesteśmy stewardessami. - Strój z filmu "Krzyk", już coraz kolejny, cały czas w przebraniu, zawsze jest to usprawiedliwienie, czemu się wolniej biega. - Na 12 biegów 11 razy przebrany. Raz pobiegłem niepoważnie, czyli się ścigałem. - Marilyn Monroe, chodzi o fun, o spędzenie czasu na świeżym powietrzu. - Zabawa i przebieranie i stroje... My nie biegniemy dla wyniku, tylko dla zabawy i dla pomocy, bo tu zawsze jest szczytny cel - mówili uczestnicy biegu.
Bieg Filmowy to tylko jedna z atrakcji Festiwalu Biegowego w Wałczu. Był też m.in. triathlon, dystans półmaratonu, a nawet wyścig… raczkujących dzieci. Jak mówi organizator wydarzenia, Paweł Januszewski - chodzi o to, by pokazać, że aktywność to też dobra zabawa.
- Mamy wrażenie, że coraz więcej ludzi potrzebuje trochę luzu w tym wszystkim, takiej zabawy... Jeżdżę po różnych biegach, ale chyba na tej imprezie liczba stoperów jest proporcjonalnie mniejsza niż przebranych - zauważył.
Niedzielne biegi i marsze towarzyszyły odbywającemu się w ten weekend w Wałczu 10. Festiwalowi Dwóch Jezior.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Przyjeżdżamy tu już od chyba 4-5 lat. W tym roku jesteśmy stewardessami. - Strój z filmu "Krzyk", już coraz kolejny, cały czas w przebraniu, zawsze jest to usprawiedliwienie, czemu się wolniej biega. - Na 12 biegów 11 razy przebrany. Raz pobiegłem niepoważnie, czyli się ścigałem. - Marilyn Monroe, chodzi o fun, o spędzenie czasu na świeżym powietrzu. - Zabawa i przebieranie i stroje... My nie biegniemy dla wyniku, tylko dla zabawy i dla pomocy, bo tu zawsze jest szczytny cel - mówili uczestnicy biegu.
Bieg Filmowy to tylko jedna z atrakcji Festiwalu Biegowego w Wałczu. Był też m.in. triathlon, dystans półmaratonu, a nawet wyścig… raczkujących dzieci. Jak mówi organizator wydarzenia, Paweł Januszewski - chodzi o to, by pokazać, że aktywność to też dobra zabawa.
- Mamy wrażenie, że coraz więcej ludzi potrzebuje trochę luzu w tym wszystkim, takiej zabawy... Jeżdżę po różnych biegach, ale chyba na tej imprezie liczba stoperów jest proporcjonalnie mniejsza niż przebranych - zauważył.
Niedzielne biegi i marsze towarzyszyły odbywającemu się w ten weekend w Wałczu 10. Festiwalowi Dwóch Jezior.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
- Na 12 biegów 11 razy przebrany. Raz pobiegłem niepoważnie, czyli się ścigałem. - Marilyn Monroe, chodzi o fun, o spędzenie czasu na świeżym powietrzu. - Zabawa i przebieranie i stroje... My nie biegniemy dla wyniku, tylko dla zabawy i dla pomocy, bo tu zawsze jest szczytny cel - mówili uczestnicy biegu.

Radio Szczecin