Stany Zjednoczone zwiększyły w ostatnich miesiącach swoją obecność wywiadowczą na Kubie - napisał we wtorek portal Politico. Waszyngton chce, by komunistyczny reżim tego kraju przeprowadził reformy albo utracił władzę.
Amerykańskie działania wywiadowcze mogą zapowiadać zarówno operację wojskową na Kubie, jak i próbę skłonienia kubańskich urzędników lub zwykłych obywateli do wystąpienia przeciwko reżimowi - podał serwis, powołując się na dwa źródła, zaznajomione z planami administracji Donalda Trumpa.
Jedna z tych osób powiedziała, że Stany Zjednoczone niedawno wysłały na Kubę „szpiegów i zasoby wywiadowcze”. Drugie źródło opisało te działania jako zwiększenie „obecności” CIA. Rozmówcy odmówili podania bardziej szczegółowych informacji.
Pierwsze źródło opisało zwiększoną obecność wywiadowczą jako kluczowy krok taktyczny, który mógłby utorować drogę do amerykańskiej interwencji wojskowej na wyspie. Podkreśliło jednak, że założenia i szczegóły takiej operacji są wciąż bardzo niejasne.
Administracja „zamierza wykorzystać wszystkie konwencjonalne narzędzia, w tym zasoby wspólnoty wywiadowczej”, aby wywrzeć presję na przywódców Kuby i skłonić ich do zmian — powiedział drugi rozmówca Politico. Dodał, że prezydent Trump nadal woli osiągnąć ten cel drogą dyplomacji.
Pierwsze źródło utrzymuje, że „(kwestia) Iranu nie musi zostać rozwiązana” przed rozpoczęciem operacji kubańskiej. Kuba jest „ogromnym priorytetem Rubia” — dodało źródło, odnosząc się do sekretarza stanu Marca Rubio, który jest z pochodzenia Kubańczykiem.
Prezydent USA uważa, że rządzona przez partię komunistyczną Kuba, położona 150 km od wybrzeża Florydy, stanowi „nadzwyczajne zagrożenie” dla bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych. Wielokrotnie ostrzegał, że może „przejąć nad nią kontrolę”.
Waszyngton po obaleniu na początku roku przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro objął Kubę blokadę naftową. Utrudnia ona dostawy paliwa do elektrowni i generatorów awaryjnych, które zazwyczaj działają na importowanym oleju napędowym. Na wyspie nasiliły się przerwy w dostawach prądu.
Edycja tekstu: Jacek Rujna
Jedna z tych osób powiedziała, że Stany Zjednoczone niedawno wysłały na Kubę „szpiegów i zasoby wywiadowcze”. Drugie źródło opisało te działania jako zwiększenie „obecności” CIA. Rozmówcy odmówili podania bardziej szczegółowych informacji.
Pierwsze źródło opisało zwiększoną obecność wywiadowczą jako kluczowy krok taktyczny, który mógłby utorować drogę do amerykańskiej interwencji wojskowej na wyspie. Podkreśliło jednak, że założenia i szczegóły takiej operacji są wciąż bardzo niejasne.
Administracja „zamierza wykorzystać wszystkie konwencjonalne narzędzia, w tym zasoby wspólnoty wywiadowczej”, aby wywrzeć presję na przywódców Kuby i skłonić ich do zmian — powiedział drugi rozmówca Politico. Dodał, że prezydent Trump nadal woli osiągnąć ten cel drogą dyplomacji.
Pierwsze źródło utrzymuje, że „(kwestia) Iranu nie musi zostać rozwiązana” przed rozpoczęciem operacji kubańskiej. Kuba jest „ogromnym priorytetem Rubia” — dodało źródło, odnosząc się do sekretarza stanu Marca Rubio, który jest z pochodzenia Kubańczykiem.
Prezydent USA uważa, że rządzona przez partię komunistyczną Kuba, położona 150 km od wybrzeża Florydy, stanowi „nadzwyczajne zagrożenie” dla bezpieczeństwa narodowego Stanów Zjednoczonych. Wielokrotnie ostrzegał, że może „przejąć nad nią kontrolę”.
Waszyngton po obaleniu na początku roku przywódcy Wenezueli Nicolasa Maduro objął Kubę blokadę naftową. Utrudnia ona dostawy paliwa do elektrowni i generatorów awaryjnych, które zazwyczaj działają na importowanym oleju napędowym. Na wyspie nasiliły się przerwy w dostawach prądu.
Edycja tekstu: Jacek Rujna

Radio Szczecin