Dobry dowodzący i zgrana załoga - to według rozmówców audycji „Radio Szczecin na Wieczór” klucz do sukcesu „Kapitana Głowackiego”. Szczecińska jednostka wygrała Cape Horn Trophy dla najlepszego żaglowca klasy A w regatach The Tall Ships Races 2026.
Po długim remoncie statek wrócił na morze i udowodnił, że nadal może rywalizować z najlepszymi.
Armator „Kapitana Głowackiego” i „Fryderyka Chopina” Piotr Kulczycki mówił, że za sukcesem stoją przede wszystkim dobrze zmotywowani i współgrający ludzie. - Budowanie zespołu, może też i środowiska ludzi, którzy stopniowo budują swoje kompetencje i powstaje zespół. I to jest coś, co wyrasta z czasem, to się tworzy. To jest najtrudniejsze - przyznał Kulczycki.
Dziennikarz i redaktor portalu Żaglowce.info Krzysztof Romański zwrócił uwagę na doświadczenie kapitana Michała Bielskiego. - Kapitan Bielski, też warto podkreślić, w tym roku jest laureatem najważniejszej nagrody, jeśli chodzi o polskie środowisko żaglowcowe, nagrody imienia kapitana Leszka Wiktorowicza. Już ma oczywiście ogrom sukcesów na swoim koncie, natomiast to jest takie ukoronowanie - mówił Romański.
„Kapitan Głowacki” to najmniejszy polski żaglowiec rejsowy. Jego historia zaczęła się już w 1944 roku w Świnoujściu.
Edycja tekstu: Piotr Kołodziejski

Radio Szczecin