Krzyki, groźby i zabieranie dyżurów. Zdaniem byłych i obecnych pracowników szpitala w Barlinku do takich zachowań miało dochodzić w lecznicy.
Zgłaszaliśmy to związkom zawodowym i pani burmistrz - twierdzą nasi informatorzy.
- Tu nie było potrzeby zgłaszać pani kierownik, ponieważ to było bez sensu w naszej ocenie, ponieważ pani kierownik doskonale wiedziała, sama doświadczyła, jak mnie raz potraktował [były kierownik Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego - dop. red.]. To jedyne słowa, które już usłyszałam od mojej kierowniczki, to "proszę się nie denerwować". Udałyśmy się najpierw do związków zawodowych, a później do pani burmistrz. No i trochę się to już później posypało. Były wyzwiska, było straszenie policją, prokuratorem, były krzyki i traktowanie nas jak takie zło konieczne. - Byłam ośmieszana i upokarzana na forum zespołu. - Psychicznie dziewczyny nie wytrzymywały, no i większość udała się na zwolnienia - mówili informatorzy.
Przedstawiliśmy te zarzuty Bernardzie Lewandowskiej. Burmistrz Barlinka przekazała nam, że nie chce komentować sprawy, bo przebywa na urlopie. Obiecała, że porozmawia z nami w poniedziałek.
Kontaktowaliśmy się także z prezesem szpitala. Łukasz Dombek nie chciał jednak udzielić komentarza. Również przebywa na urlopie i także obiecał, że odniesie się do sprawy w poniedziałek. Do tematu będziemy wracać.
- Tu nie było potrzeby zgłaszać pani kierownik, ponieważ to było bez sensu w naszej ocenie, ponieważ pani kierownik doskonale wiedziała, sama doświadczyła, jak mnie raz potraktował [były kierownik Zakładu Pielęgnacyjno-Opiekuńczego - dop. red.]. To jedyne słowa, które już usłyszałam od mojej kierowniczki, to "proszę się nie denerwować". Udałyśmy się najpierw do związków zawodowych, a później do pani burmistrz. No i trochę się to już później posypało. Były wyzwiska, było straszenie policją, prokuratorem, były krzyki i traktowanie nas jak takie zło konieczne. - Byłam ośmieszana i upokarzana na forum zespołu. - Psychicznie dziewczyny nie wytrzymywały, no i większość udała się na zwolnienia - mówili informatorzy.
Przedstawiliśmy te zarzuty Bernardzie Lewandowskiej. Burmistrz Barlinka przekazała nam, że nie chce komentować sprawy, bo przebywa na urlopie. Obiecała, że porozmawia z nami w poniedziałek.
Kontaktowaliśmy się także z prezesem szpitala. Łukasz Dombek nie chciał jednak udzielić komentarza. Również przebywa na urlopie i także obiecał, że odniesie się do sprawy w poniedziałek. Do tematu będziemy wracać.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin