Dobry kadr czasem wymaga… drugiego samolotu. "Zatrzymane w locie" - taki tytuł nosi wystawa 24 fotografii Mariusza Suwalskiego w Muzeum Techniki i Komunikacji w Szczecinie.
Autor fotografuje samoloty nie tylko z ziemi, ale też z pokładu innej maszyny. To tzw. sesje air to air, które wymagają refleksu, skupienia i sporej odporności na przeciążenia - przyznaje autor.
- Jest na pewno duży zastrzyk adrenaliny. Człowiek jest bardzo skupiony na tym, co robi. Musi wykonać te zdjęcia, które przekazuje czy do sił powietrznych, czy innym pilotom. Jest to jakaś odpowiedzialność. Natomiast jest to też duży wysiłek, fizyczny często, marzniemy tam na górze - mówi Suwalski.
Za takim zdjęciem stoi nie tylko aparat i dobry kadr - mówi jedna z odwiedzających wystawę.
- Niesamowite. Jedni siedzą w kucki, drudzy klęczą, trzeci stoją. Przeciążenia, które tam panują, są niesamowite, a oni cały czas muszą właściwie mieć palec na spuście. Nie mogą sobie pozwolić na wymianę baterii, bo to nie wchodzi w grę. Jak dla mnie jest bardzo malownicza, bardzo poetycka - dodała odwiedzająca.
Wystawę można oglądać do 27 września, w muzeum przy ulicy Niemierzyńskiej w Szczecinie.
- Jest na pewno duży zastrzyk adrenaliny. Człowiek jest bardzo skupiony na tym, co robi. Musi wykonać te zdjęcia, które przekazuje czy do sił powietrznych, czy innym pilotom. Jest to jakaś odpowiedzialność. Natomiast jest to też duży wysiłek, fizyczny często, marzniemy tam na górze - mówi Suwalski.
Za takim zdjęciem stoi nie tylko aparat i dobry kadr - mówi jedna z odwiedzających wystawę.
- Niesamowite. Jedni siedzą w kucki, drudzy klęczą, trzeci stoją. Przeciążenia, które tam panują, są niesamowite, a oni cały czas muszą właściwie mieć palec na spuście. Nie mogą sobie pozwolić na wymianę baterii, bo to nie wchodzi w grę. Jak dla mnie jest bardzo malownicza, bardzo poetycka - dodała odwiedzająca.
Wystawę można oglądać do 27 września, w muzeum przy ulicy Niemierzyńskiej w Szczecinie.
Edycja tekstu: Michał Tesarski

Radio Szczecin