To pacjenci z nagłymi przypadkami i z zagrożeniem życia wypychają często z kolejki pacjentów z zaplanowanymi zabiegami. W taki sposób dr hab. n. med. Konrad Jarosz, dyrektor naczelny szpitala przy Unii Lubelskiej w Szczecinie, wyjaśniał w "Rozmowie pod Krawatem" konieczność przesuwania zabiegów.
Zapytaliśmy, że skoro budżet szpitala nie jest z gumy, to po co planować zabiegi, które się nie odbywają? Na to trudne pytanie nasz gość odpowiadał przez wiele minut, wyjaśniając dokładnie funkcjonowanie systemu opieki zdrowotnej. W skrócie: są takie zabiegi - np. operacje przepukliny - na które NFZ przeznacza konkretną kwotę i nie płaci później nadlimitów.
- Ile można brać na klatę? W zeszłym roku właśnie w ten sposób zrobiliśmy takich świadczeń na kilkanaście milionów. Narodowy Fundusz podziękował ile zrobiono tych procedur medycznych, natomiast nie miał możliwości ustawowych, żeby mi za to zapłacić. I to jest tylko koszt szpitala - mówił dr hab. n. med. Konrad Jarosz.
Jest wrzesień, a pieniądze już się kończą. Dziś trudno oszacować ilu dokładnie pacjentów szpitala przy Unii Lubelskie otrzyma wiadomość, że zabiegu w tym roku jednak nie będzie - mówił dyrektor szpitala przy Unii Lubelskiej.
- Tu fundusz nas pilnuje i ja też pilnuję swoich pracowników, żeby przekładając te terminy od razu były wyznaczone to na te najbliższe, oczywiście jeżeli stan zdrowia pacjenta na to pozwala. I będziemy to raczej robić w styczniu, w lutym, oczywiście, jeżeli ktoś będzie mógł - mówił Jarosz.
Dyrektora szpitala pytaliśmy także m.in. o wypłaty dla lekarzy kontraktowych, o rezygnację z płacenia studentom medycyny, czy o planowany remont oddziału św. Mikołaja.
Całej rozmowy można wysłuchać i obejrzeć na radioszczecin.pl i na naszym radiowym Facebooku, powtórka na antenie o północy.
- Ile można brać na klatę? W zeszłym roku właśnie w ten sposób zrobiliśmy takich świadczeń na kilkanaście milionów. Narodowy Fundusz podziękował ile zrobiono tych procedur medycznych, natomiast nie miał możliwości ustawowych, żeby mi za to zapłacić. I to jest tylko koszt szpitala - mówił dr hab. n. med. Konrad Jarosz.
Jest wrzesień, a pieniądze już się kończą. Dziś trudno oszacować ilu dokładnie pacjentów szpitala przy Unii Lubelskie otrzyma wiadomość, że zabiegu w tym roku jednak nie będzie - mówił dyrektor szpitala przy Unii Lubelskiej.
- Tu fundusz nas pilnuje i ja też pilnuję swoich pracowników, żeby przekładając te terminy od razu były wyznaczone to na te najbliższe, oczywiście jeżeli stan zdrowia pacjenta na to pozwala. I będziemy to raczej robić w styczniu, w lutym, oczywiście, jeżeli ktoś będzie mógł - mówił Jarosz.
Dyrektora szpitala pytaliśmy także m.in. o wypłaty dla lekarzy kontraktowych, o rezygnację z płacenia studentom medycyny, czy o planowany remont oddziału św. Mikołaja.
Całej rozmowy można wysłuchać i obejrzeć na radioszczecin.pl i na naszym radiowym Facebooku, powtórka na antenie o północy.
W środę zaproszenie Sebastiana Wierciaka do "Rozmowy pod krawatem" o godzinie 8:30 przyjął Radosław Drozdowicz, wójt gminy Świerzno.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin