Perspektywy na przyszłość szczecińskiej Kępy Parnickiej poróżniły gości porannej "Kawiarenki politycznej" Radia Szczecin. Na ostatniej sesji zdecydowano o ograniczeniu wysokości zabudowy do 80 metrów, ale wątpliwości dotyczą między innymi infrastruktury i przestrzeni publicznych.
W ocenie radnego Marka Duklanowskiego, w przyszłości niekoniecznie będzie to osiedle dla stałych mieszkańców.
- Mamy tam wprowadzoną tę strefę śródmiejską, która obniża choćby poziom nasłonecznienia. Po drugie, rzeczywiście duże problemy wyjazdowe i brak infrastruktury społecznej. Z punktu widzenia weekendowego przyjazdu pewnie jak najbardziej, natomiast z punktu widzenia mieszkańców zdecydowanie nie i nie będzie to serce miasta - mówi Duklanowski.
Paweł Abramowicz ze stowarzyszenia "Wspólnie dla Szczecina" zwraca uwagę na brak miejsca, które mogłoby integrować mieszkańców nowego osiedla.
- Wszyscy ci ludzie będą musieli się znaleźć w centrum, żeby uzyskać dostęp do podstawowych usług. Nie mamy stamtąd wyjazdu obecnie. Ta przestrzeń powinna posiadać miejsce, które będzie dla tej małej społeczności, małym centrum - zauważa Abramowicz.
Innego zdania jest Piotr Kęsik z klubu OK Polska. Radny przekonuje, że Kępa Parnicka może łączyć funkcje mieszkaniowe i turystyczne.
- Będzie i takim, i takim miejscem, bo ja chciałbym przypomnieć, że jak jeździmy do Gdańska nad Motławę, to jakoś nie mamy z tym problemu. Tam również jest zabudowa śródmiejska, tam również są hotele, budynki przeznaczone tylko i wyłącznie na wynajem krótko i długoterminowy. Jakoś nam to nie przeszkadza - komentuje Kęsik.
Na Kępie Parnickiej powstają kolejne budynki mieszkalne. Ceny mieszkań wynoszą od kilkunastu do ponad 20 tysięcy złotych za metr kwadratowy.
- Mamy tam wprowadzoną tę strefę śródmiejską, która obniża choćby poziom nasłonecznienia. Po drugie, rzeczywiście duże problemy wyjazdowe i brak infrastruktury społecznej. Z punktu widzenia weekendowego przyjazdu pewnie jak najbardziej, natomiast z punktu widzenia mieszkańców zdecydowanie nie i nie będzie to serce miasta - mówi Duklanowski.
Paweł Abramowicz ze stowarzyszenia "Wspólnie dla Szczecina" zwraca uwagę na brak miejsca, które mogłoby integrować mieszkańców nowego osiedla.
- Wszyscy ci ludzie będą musieli się znaleźć w centrum, żeby uzyskać dostęp do podstawowych usług. Nie mamy stamtąd wyjazdu obecnie. Ta przestrzeń powinna posiadać miejsce, które będzie dla tej małej społeczności, małym centrum - zauważa Abramowicz.
Innego zdania jest Piotr Kęsik z klubu OK Polska. Radny przekonuje, że Kępa Parnicka może łączyć funkcje mieszkaniowe i turystyczne.
- Będzie i takim, i takim miejscem, bo ja chciałbym przypomnieć, że jak jeździmy do Gdańska nad Motławę, to jakoś nie mamy z tym problemu. Tam również jest zabudowa śródmiejska, tam również są hotele, budynki przeznaczone tylko i wyłącznie na wynajem krótko i długoterminowy. Jakoś nam to nie przeszkadza - komentuje Kęsik.
Na Kępie Parnickiej powstają kolejne budynki mieszkalne. Ceny mieszkań wynoszą od kilkunastu do ponad 20 tysięcy złotych za metr kwadratowy.

Radio Szczecin