We wtorek obchodzimy 57. urodziny jednego z symboli Szczecina. Mowa o paszteciku, którego historia rozpoczęła się w latach 60. XX wieku.
Szczecinianie i turyści od lat zachwycają się złocistym drożdżowym ciastem i wyjątkowym jego nadzieniem.
- Dwa z mięsem i dwa z pieczarkami. - Ulubiony? Kapusta i grzyby oraz pieczarka. Już tu jestem od co najmniej piętnastu lat. Jeżeli jestem w Szczecinie, zawsze panią odwiedzę. - Wszystkie jakie są na świecie. - Z serem i pieczarkami, ale najbardziej z mięsem. - Myślę, że często przychodzimy. Jak tylko jesteśmy w pobliżu, to jak najbardziej. - Chodziłam z mamą jako małe dziecko. - Jak tu przyjeżdżam specjalnie z Warszawy - mówią smakosze szczecińskiego przysmaku.
Bogumiła Polańska - właścicielka szczecińskiego Pasztecika z Alei Wojska Polskiego mówi, że jego receptura bazuje wyłącznie na naturalnych składnikach oraz tradycyjnych metodach fermentacji ciasta drożdżowego.
- Tu można stosować przeróżne nadzienia. W tej chwili największą popularnością cieszą się z mięsem wołowym. Jesteśmy tradycyjni i musimy utrzymywać tę recepturę. Produkujemy nadzienie z mięsa wołowego, z jajeczkami, z pieprzem, z cebulką, to jest coś pysznego - mówi Polańska.
Szczeciński pasztecik został oficjalnie wpisany na Listę Produktów Tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w 2010 roku. Władze wojewódzkie ogłosiły w 2015 roku, że 20 października będzie obchodzony jako Dzień Pasztecika Szczecińskiego.
- Dwa z mięsem i dwa z pieczarkami. - Ulubiony? Kapusta i grzyby oraz pieczarka. Już tu jestem od co najmniej piętnastu lat. Jeżeli jestem w Szczecinie, zawsze panią odwiedzę. - Wszystkie jakie są na świecie. - Z serem i pieczarkami, ale najbardziej z mięsem. - Myślę, że często przychodzimy. Jak tylko jesteśmy w pobliżu, to jak najbardziej. - Chodziłam z mamą jako małe dziecko. - Jak tu przyjeżdżam specjalnie z Warszawy - mówią smakosze szczecińskiego przysmaku.
Bogumiła Polańska - właścicielka szczecińskiego Pasztecika z Alei Wojska Polskiego mówi, że jego receptura bazuje wyłącznie na naturalnych składnikach oraz tradycyjnych metodach fermentacji ciasta drożdżowego.
- Tu można stosować przeróżne nadzienia. W tej chwili największą popularnością cieszą się z mięsem wołowym. Jesteśmy tradycyjni i musimy utrzymywać tę recepturę. Produkujemy nadzienie z mięsa wołowego, z jajeczkami, z pieprzem, z cebulką, to jest coś pysznego - mówi Polańska.
Szczeciński pasztecik został oficjalnie wpisany na Listę Produktów Tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi w 2010 roku. Władze wojewódzkie ogłosiły w 2015 roku, że 20 października będzie obchodzony jako Dzień Pasztecika Szczecińskiego.
Szczecinianie i turyści od lat zachwycają się złocistym drożdżowym ciastem i wyjątkowym jego nadzieniem.

Radio Szczecin