Sprawa powołania nowego zastępcy prezydenta Szczecina z ramienia SLD nadal budzi spore emocje.
W ubiegłym tygodniu Piotr Krzystek powołał na to stanowisko Bogdana Jaroszewicza. Nie odwołał jednak, czego się wszyscy spodziewali, swojego dotychczasowego zastępcy - Aleksandra Buwelskiego, związanego z PO.
- To oznacza, że PO popiera Porozumienie dla Szczecina, podpisane z prezydentem przez SLD i PiS - uważa Dawid Krystek, szef szczecińskich struktur lewicy. - Aleksander Buwelski pozostał, a to świadczy o tym, że PO przyłącza się do porozumienia programowego. Przecież my wszyscy radni przez ostatnie 3 miesiące apelowaliśmy do radnych PO, żeby się przyłączyli do tego porozumienia, bo ono naprawdę jest dobre. Zmieniajmy wspólnie Szczecin, żeby był miastem dynamicznie rozwijającym się. Przecież wszystkim nam o to chodzi.
- To zaklinanie rzeczywistości - odpowiada Łukasz Tyszler, radny PO. - Platforma nie podpisuje się pod tym dokumentem.
Tyszler przyznaje jednocześnie, że pozostawienie Aleksandra Buwelskiego na stanowisku w zarządzie miasta jest dla radnych PO niekomfortowe. - To sytuacja niewygodna, bo panowie uśmiechają się i z sarkazmem mówią o tym, że PO współuczestniczy w realizacji programu, władzy, odpowiada za to - mówi Tyszler.
Radny Tomasz Hinc zwraca natomiast uwagę, że sprawa ma jeszcze jeden ważniejszy aspekt. - Cieszę się z tego, że ciężar tematów, które funkcjonują w Szczecinie powoli przenosi się ze sfer personalnych na sfery efektywności działań. Chciałbym, żeby prezydenci miasta byli rozliczani z tego, co dla miasta robią, czy mieszkańcom dzięki tym działaniom żyje się lepiej, a nie skąd pochodzą - mówi Hinc.
Nowo powołany zastępca prezydenta ma się zajmować pozyskiwaniem unijnych funduszy.
- To oznacza, że PO popiera Porozumienie dla Szczecina, podpisane z prezydentem przez SLD i PiS - uważa Dawid Krystek, szef szczecińskich struktur lewicy. - Aleksander Buwelski pozostał, a to świadczy o tym, że PO przyłącza się do porozumienia programowego. Przecież my wszyscy radni przez ostatnie 3 miesiące apelowaliśmy do radnych PO, żeby się przyłączyli do tego porozumienia, bo ono naprawdę jest dobre. Zmieniajmy wspólnie Szczecin, żeby był miastem dynamicznie rozwijającym się. Przecież wszystkim nam o to chodzi.
- To zaklinanie rzeczywistości - odpowiada Łukasz Tyszler, radny PO. - Platforma nie podpisuje się pod tym dokumentem.
Tyszler przyznaje jednocześnie, że pozostawienie Aleksandra Buwelskiego na stanowisku w zarządzie miasta jest dla radnych PO niekomfortowe. - To sytuacja niewygodna, bo panowie uśmiechają się i z sarkazmem mówią o tym, że PO współuczestniczy w realizacji programu, władzy, odpowiada za to - mówi Tyszler.
Radny Tomasz Hinc zwraca natomiast uwagę, że sprawa ma jeszcze jeden ważniejszy aspekt. - Cieszę się z tego, że ciężar tematów, które funkcjonują w Szczecinie powoli przenosi się ze sfer personalnych na sfery efektywności działań. Chciałbym, żeby prezydenci miasta byli rozliczani z tego, co dla miasta robią, czy mieszkańcom dzięki tym działaniom żyje się lepiej, a nie skąd pochodzą - mówi Hinc.
Nowo powołany zastępca prezydenta ma się zajmować pozyskiwaniem unijnych funduszy.

Radio Szczecin
