2 złote medale i jeden brązowy to dorobek polskiej reprezentacji podczas pierwszego dnia pływackich Mistrzostw Europy w Szczecinie.
Najpierw brąz na dystansie 400 metrów stylem dowolnym zdobył Paweł Korzeniowski, a zaraz po nim medal z najcenniejszego kruszcu zdobył w wyścigu na 200 metrów stylem grzbietowym Radosław Kawęcki.
Szkoda, że nie udało się utrzymać tempa z początku wyścigu - mówi Paweł Korzeniowski. - Może trochę za mocno zacząłem. Poniosła mnie publika, ale to fajne uczucie. Mam jednak kolejne starty na 200 delfinem i 200 kraulem. Na nich czuje się lepiej.
- Dobrze, że nie odczuwałem zbyt dużej presji - dodaje złoty medalista Radosław Kawęcki. - W Budapeszcie się spaliłem, bo wszyscy chcieli sukcesu. Teraz podszedłem do tego na luzie i jest złoty medal.
Ostatni dziś medal dla Polski zdobył Konrad Czerniak, który został mistrzem Europy na dystansie 50 stylem dowolnym. Jak mówi trener Czerniaka, Bartosz Kizierowski - podopieczny pływał bardzo dobrze, mimo ciężkiego dnia. - Przygotowany jest dobrze, dzisiaj się napracował, bo cztery razy pływał w sesji popołudniowej. Zobaczymy czy jutro uda się zregenerować i walczyć na sto metrów delfinem - powiedział Kizierowski.
Sam mistrz Konrad Czerniak dodaje, że jego postawa to głównie zasługa trenera. - Dzień był ciężki, było sporo startów, ale mieliśmy z trenerem ułożony plan idealnie. W finale wszystko wyszło tak, jak planowaliśmy - stwierdził Czerniak.
Otylia Jędrzejczak zajęła w finale swojego wyścigu szóste miejsce, a Jakub Jasiński był dziesiąty. Jutro od godziny 9:30 kolejne wyścigi na Floating Arenie.
Zobacz serwis internetowy o ME w pływaniu.

Radio Szczecin