"Straciłem 1,5 roku mojego życia, ponieważ moje dzielne koleżanki feministki zablokowały mi drogę i nie dostałem wsparcia Polskiego Instytutu Filmowego na realizację mojego najnowszego filmu" - mówi w rozmowie z magazynem "Trochę Kultury" wybitny polski reżyser Krzysztof Zanussi. Część środków udało się jednak zagwarantować, a to oznacza, że najnowszą produkcją, choć z opóźnieniem, będzie można rozpocząć w lutym 2013 roku. Zanussi liczy na koprodukcje z Rosjanami albo z Włochami, bowiem tam powstawać będą również zdjęcia. Głównym bohaterem będzie Włoch, który z powodu nieszczęśliwej miłości przyjeżdża do Polski. Jak zapewnia Zanussi, będzie to w jakiejś mierze kontynuacja historii, którą rozpoczął w "Głosach wewnętrznych" zrealizowanych w Teatrze Telewizji.


Radio Szczecin