Film Pawła Pawlikowskiego "Ida" dostał dwie nominacje do Oskara. Wcześniej polski film otrzymał już niemal 80 nagród, między innymi w USA nagrody krytyków z Los Angeles i Nowego Jorku, Europejską Nagrodę Filmową oraz "Lux Prize", a także Złoty Lwy w Gdyni. Dziś niemal wszyscy mówią o tym filmie, który swoją premierę miał w 2013 roku. Coraz częściej mówi się już nie o setkach tysięcy widzów, ale o kolejnych milionach oglądających ten film.
Akcja "Idy" rozgrywa się w latach 60. XX w. Anna, młoda nowicjuszka (w tej roli debiutująca na dużym ekranie Agata Trzebuchowska) przed złożeniem ślubów zakonnych poznaje Wandę Gruz (gra ją Agata Kulesza), swoją jedyną ciotkę. To od niej dziewczyna dowiaduje się, że jest Żydówką i że naprawdę nazywa się Ida Lebenstein. Następnie poznaje tragiczną historię swoich rodziców, zamordowanych podczas wojny. Zdaniem krytyka filmowego - Tomasza Raczka, rolą Wandy, Kulesza udowadnia, że jest najwybitniejszą, współczesną, polską aktorką.
Kiedy cały świat filmowy mówi o Kuleszy, ta spokojnie i z równie wielkim zaangażowaniem pracuje nad kolejną swoja rolą. Jednak po trudnym dniu zdjęciowym znalazła chwilę, by mogła z nią porozmawiać Małgorzata Frymus.
Akcja "Idy" rozgrywa się w latach 60. XX w. Anna, młoda nowicjuszka (w tej roli debiutująca na dużym ekranie Agata Trzebuchowska) przed złożeniem ślubów zakonnych poznaje Wandę Gruz (gra ją Agata Kulesza), swoją jedyną ciotkę. To od niej dziewczyna dowiaduje się, że jest Żydówką i że naprawdę nazywa się Ida Lebenstein. Następnie poznaje tragiczną historię swoich rodziców, zamordowanych podczas wojny. Zdaniem krytyka filmowego - Tomasza Raczka, rolą Wandy, Kulesza udowadnia, że jest najwybitniejszą, współczesną, polską aktorką.
Kiedy cały świat filmowy mówi o Kuleszy, ta spokojnie i z równie wielkim zaangażowaniem pracuje nad kolejną swoja rolą. Jednak po trudnym dniu zdjęciowym znalazła chwilę, by mogła z nią porozmawiać Małgorzata Frymus.


Radio Szczecin