Polak, który miał się zmierzyć z Ukraińcem Wiaczesławem Głazkowem, jest chory na grypę.
Zwycięzca tego starcia, które miało być pokazywane w Stanach Zjednoczonych w otwartym kanale telewizji NBC, w przyszłym roku miał dostać szansę boksowania z samym Władimirem Kliczką.
Adamek, który ma ma bóle głowy, mdłości oraz odwodniony organizm wydał specjalne oświadczenie, które na konferencji odczytała Katy Duva - przedstawicielka stajni Main Events, jednego z organizatorów. "Taka sytuacja zdarza się pierwszy raz w mojej bogatej karierze. Przepraszam wszystkich moich fanów, ale mój stan zdrowia wyklucza rywalizację w ringu" - napisał Adamek.
- Szkoda, że Adamek zachorował i nie może boksować, nastawiałem się na wielką bitwę - tak zaistniałą sytuację podsumował Wiaczesław Głazkow.
Ukrainiec w sobotę zawalczy z innym przeciwnikiem.
Adamek, który ma ma bóle głowy, mdłości oraz odwodniony organizm wydał specjalne oświadczenie, które na konferencji odczytała Katy Duva - przedstawicielka stajni Main Events, jednego z organizatorów. "Taka sytuacja zdarza się pierwszy raz w mojej bogatej karierze. Przepraszam wszystkich moich fanów, ale mój stan zdrowia wyklucza rywalizację w ringu" - napisał Adamek.
- Szkoda, że Adamek zachorował i nie może boksować, nastawiałem się na wielką bitwę - tak zaistniałą sytuację podsumował Wiaczesław Głazkow.
Ukrainiec w sobotę zawalczy z innym przeciwnikiem.

Radio Szczecin