Padający w nocy z niedzieli na poniedziałek marznący deszcz utrudnił pracę lotniska Ławica w Poznaniu. Opóźnionych zostało siedem porannych wylotów.
Jak powiedział rzecznik lotniska Marcin Wesołek, nad ranem opady ustały, co pozwoliło na przygotowanie startu pierwszej maszyny.
– Właśnie wystartował pierwszy samolot z siedmiu zaplanowanych do startu w tej porannej fali odlotów. Był to lot do Warszawy. Przestało padać, a droga startowa została doprowadzona do takiego stanu, że lotnisko może już funkcjonować – powiedział.
Rzecznik podał, że opady marznącego deszczu rozpoczęły się po północy. Natychmiast wytworzyła się kilkumilimetrowa warstwa lodu na drodze startowej, płycie postojowej oraz na samolotach.
- Pierwszym wyzwaniem było doprowadzenie drogi startowej do odpowiedniego stanu – użyto środków chemicznych oraz specjalnych szczotek do mechanicznego usuwania lodu. Drugim wyzwaniem była konieczność odlodzenia samolotów. Przy takim marznącym deszczu proces ten musi być szczególnie precyzyjny i czasochłonny, co wpływało na opóźnienia, zwłaszcza w porannej fazie operacji – wyjaśnił Wesołek.
Od godz. 5.00 do 6.30 zaplanowanych było siedem wylotów. Pierwszy samolot, lecący do Warszawy, wystartował około godz. 7.00, z ponadgodzinnym opóźnieniem.
– Właśnie wystartował pierwszy samolot z siedmiu zaplanowanych do startu w tej porannej fali odlotów. Był to lot do Warszawy. Przestało padać, a droga startowa została doprowadzona do takiego stanu, że lotnisko może już funkcjonować – powiedział.
Rzecznik podał, że opady marznącego deszczu rozpoczęły się po północy. Natychmiast wytworzyła się kilkumilimetrowa warstwa lodu na drodze startowej, płycie postojowej oraz na samolotach.
- Pierwszym wyzwaniem było doprowadzenie drogi startowej do odpowiedniego stanu – użyto środków chemicznych oraz specjalnych szczotek do mechanicznego usuwania lodu. Drugim wyzwaniem była konieczność odlodzenia samolotów. Przy takim marznącym deszczu proces ten musi być szczególnie precyzyjny i czasochłonny, co wpływało na opóźnienia, zwłaszcza w porannej fazie operacji – wyjaśnił Wesołek.
Od godz. 5.00 do 6.30 zaplanowanych było siedem wylotów. Pierwszy samolot, lecący do Warszawy, wystartował około godz. 7.00, z ponadgodzinnym opóźnieniem.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin