Grupa Azoty Polyolefins odpowiedzialna za projekt Polimery Police straciła zdolność do spłaty bieżących zobowiązań. Koło ratunkowe spółce ma rzucić Orlen, który ma ją kupić.
- Wszędzie na świecie, gdzie są tego typu fabryki, one przynoszą zyski. Dlatego też, jako rząd Prawa i Sprawiedliwości, po wielu analizach zdecydowaliśmy się na to, żeby taką fabrykę wybudować i to była dobra decyzja. Kiedy oddawaliśmy władzę, to linia produkcyjna była zapewniona - mówił Romianowski.
W przypadku tego projektu już na samym początku zostały podjęte złe decyzje - stwierdził Grzegorz Napieralski, poseł KO.
- Źle była ta fabryka zaplanowana przez rządy PiS-u. W ogóle po zakończeniu rządów Prawa i Sprawiedliwości cała Grupa została z miliardowymi stratami. Tak zakończyły się rządy PiS-u właśnie w Azotach - mówił Napieralski.
Fabryka polimerów w Policach w grudniu miała problem z wypłatą wynagrodzeń. Teraz Bank Pekao wezwał Grupę Azoty Polyolefins do spłaty niemal 4 mld zł kredytów zaciągniętych na inwestycję Polimery Police.
Edycja tekstu: Michał Król

Radio Szczecin
