Siatkarze reprezentacji Polski przylecieli do Chicago. Stany Zjednoczone to pierwszy przystanek naszych zawodników, którzy w najbliższych dwóch tygodniach rozegrają sześć wyjazdowych spotkań z reprezentacjami USA, Rosji i Iranu.
Mistrzów świata w porcie lotniczym O’Hare witała sporo grupka polskich kibiców. To tylko wstęp do tego co czeka naszych siatkarzy w potyczce z Amerykanami w Lidze Światowej. Hala będzie wypełniona fanami biało-czerwonych i z pewnością będzie się im grało jak w domu. To może będzie bardzo duże znaczenie w potyczce ze Stanami Zjednoczonym, bo zawodnicy tej reprezentacji w Lidze Światowej nie stracili jeszcze punktu.
Atmosferę spotkań rozgrywanych przez Polaków w Chicago zna Marcin Możdżonek, który grał tu już trzy lata temu.
- Kiedy ostatnim razem tutaj graliśmy, hala była po brzegi wypełniona polskimi kibicami. To było coś niesamowitego. Śmialiśmy się z zawodnikami amerykańskimi, że niby gramy na wyjeździe, a jednak u siebie - powiedział Możdżonek.
Mecze z Amerykanami Polacy rozegrają w nocy w piątek i w sobotę czasu polskiego.
Atmosferę spotkań rozgrywanych przez Polaków w Chicago zna Marcin Możdżonek, który grał tu już trzy lata temu.
- Kiedy ostatnim razem tutaj graliśmy, hala była po brzegi wypełniona polskimi kibicami. To było coś niesamowitego. Śmialiśmy się z zawodnikami amerykańskimi, że niby gramy na wyjeździe, a jednak u siebie - powiedział Możdżonek.
Mecze z Amerykanami Polacy rozegrają w nocy w piątek i w sobotę czasu polskiego.

Radio Szczecin