Klub sportowy Olimpic Szczecin, w którym lekkoatletykę i triathlon trenuje prawie 130 osób, jest bliski likwidacji. Władze klubu źle rozliczyły się z dotacji od miasta. Radni z komisji sportu są bezradni, urzędnicy zapowiadają doniesienie do prokuratury.
Działacze Olimpica do połowy czerwca muszą odpowiedzieć na zarzuty komisji kontrolnej. W ubiegłym roku miasto przyznało klubowi ponad 27 tysięcy złotych na działalność sportowo-szkoleniową. Przeprowadzona w marcu i kwietniu kontrola wykazała szereg nieprawidłowości i uchybień w dokumentacji finansowo-księgowej Olimpica. Urzędnicy z Wydziału Sportu zapowiadają, że zgłoszą do prokuratury podejrzenie naruszenia przez klub ustawy o finansach publicznych i rachunkowości.
- Klub nie prowadził księgowości i ksiąg rachunkowych, naruszył wiele ustaw i zapisy zawartych umów - wyjaśnia Barbara Nowakowska z Wydziału Sportu Urzędu Miejskiego. - Nie ma możliwości identyfikacji operacji księgowych. To poważne naruszenie prawa, klub będzie musiał zwrócić pieniądze z odsetkami.
Wiceprezes Olimpica Szczecin Wiesław Bindaszewski przyznaje, że zwrot ubiegłorocznej dotacji wraz z odsetkami i perspektywa trzech najbliższych lat bez pomocy finansowej miasta oznacza koniec sportowej działalności. Klubowi nie mogą pomóc członkowie komisji sportu Rady Miasta.
- Nie możemy zobowiązać Wydziału Sportu do przyjęcia rozliczenia, ponieważ byłoby to niezgodne z prawem - tłumaczy przewodniczący komisji Andrzej Mickiewicz.
- Klub nie prowadził księgowości i ksiąg rachunkowych, naruszył wiele ustaw i zapisy zawartych umów - wyjaśnia Barbara Nowakowska z Wydziału Sportu Urzędu Miejskiego. - Nie ma możliwości identyfikacji operacji księgowych. To poważne naruszenie prawa, klub będzie musiał zwrócić pieniądze z odsetkami.
Wiceprezes Olimpica Szczecin Wiesław Bindaszewski przyznaje, że zwrot ubiegłorocznej dotacji wraz z odsetkami i perspektywa trzech najbliższych lat bez pomocy finansowej miasta oznacza koniec sportowej działalności. Klubowi nie mogą pomóc członkowie komisji sportu Rady Miasta.
- Nie możemy zobowiązać Wydziału Sportu do przyjęcia rozliczenia, ponieważ byłoby to niezgodne z prawem - tłumaczy przewodniczący komisji Andrzej Mickiewicz.

Radio Szczecin