Negocjacje trwają, ale Pogoń jeszcze nie zmieniła właściciela. Najbliżej zakupu od Antoniego Ptaka miejsca w drugiej lidze są dwaj szczecińscy biznesmeni i reprezentująca ich grupa kapitałowa.
Jednym z tajemniczych biznesmenów, który chce uratować drugoligową Pogoń, jest właściciel kilku szczecińskich lokali gastronomiczno-rozrywkowych. Dotychczasowy właściciel Pogoni chce za miejsce w drugiej lidze około 2 milionów złotych.
- Obie strony są już bardzo blisko uzyskania porozumienia i finalizacji transakcji - mówi Jan Miedziak, prezes Pogoni. - Oni wstrzymują się z wpłatą pierwszej raty, ponieważ chcą jeszcze spotkać się z przedstawicielami miasta w sprawie ustalenia warunków, na jakich podpiszą umowę o promocji.
Jeżeli do końca tygodnia nie dojdzie do sprzedaży akcji klubu to dotychczasowy właściciel nie wyklucza, że będzie prowadził zespół w drugiej lidze i rozgrywał mecze w Piotrkowie Trybunalskim, Łodzi lub w Bełchatowie, ale już nie pod nazwą Pogoń.
W Szczecinie odbudową piłki nożnej w takim przypadku zajmie się Pogoń Nowa, a drużyna rozpocznie występy w nowym sezonie od czwartej ligi uzyskując miejsce w tej klasie rozgrywkowej po obecnym zespole rezerw Pogoni.
- Obie strony są już bardzo blisko uzyskania porozumienia i finalizacji transakcji - mówi Jan Miedziak, prezes Pogoni. - Oni wstrzymują się z wpłatą pierwszej raty, ponieważ chcą jeszcze spotkać się z przedstawicielami miasta w sprawie ustalenia warunków, na jakich podpiszą umowę o promocji.
Jeżeli do końca tygodnia nie dojdzie do sprzedaży akcji klubu to dotychczasowy właściciel nie wyklucza, że będzie prowadził zespół w drugiej lidze i rozgrywał mecze w Piotrkowie Trybunalskim, Łodzi lub w Bełchatowie, ale już nie pod nazwą Pogoń.
W Szczecinie odbudową piłki nożnej w takim przypadku zajmie się Pogoń Nowa, a drużyna rozpocznie występy w nowym sezonie od czwartej ligi uzyskując miejsce w tej klasie rozgrywkowej po obecnym zespole rezerw Pogoni.

Radio Szczecin