Piłkarze już rozpoczęli przygotowania do drugiej ligi, ale wszystko wskazuje na to, że jednak Pogoń nie zagra na zapleczu ekstraklasy.
Dwaj szczecińscy biznesmeni Artur Kałużny i Grzegorz Smolny chcieli kupić od Antoniego Ptaka miejsce w drugiej lidze. Właściciel MKS Pogoń Szczecin SSA, pomimo negocjacji i rozmów, nie zgodził się na warunki proponowane przez przedsiębiorców i do sprzedaży nie doszło.
Artur Kałużny jeszcze wierzy, że to nie koniec starań o drugoligową Pogoń. - Uważam, że gra się jeszcze nie skończyła - mówi Kałużny. Zdaniem Grzegorza Smolnego umowy z Antonim Ptakiem bez specjalnych zabezpieczeń podpisać nie można.
Pogoń w czwartej lidze może liczyć na poparcie władz miasta, które wczoraj zadeklarował zastępca prezydenta Szczecina Tomasz Jarmoliński. Piłkarze będą swoje mecze rozgrywać nie na bocznym, tylko na głównym boisku stadionu przy ulicy Twardowskiego. Rozgrywki czwartej ligi rozpoczną się 4 sierpnia, ale nie można jeszcze wykluczyć sytuacji, że Antoni Ptak zmieni zdanie i powróci do rozmów ze szczecińskimi biznesmenami o sprzedaży miejsca w drugiej lidze.
Artur Kałużny jeszcze wierzy, że to nie koniec starań o drugoligową Pogoń. - Uważam, że gra się jeszcze nie skończyła - mówi Kałużny. Zdaniem Grzegorza Smolnego umowy z Antonim Ptakiem bez specjalnych zabezpieczeń podpisać nie można.
Pogoń w czwartej lidze może liczyć na poparcie władz miasta, które wczoraj zadeklarował zastępca prezydenta Szczecina Tomasz Jarmoliński. Piłkarze będą swoje mecze rozgrywać nie na bocznym, tylko na głównym boisku stadionu przy ulicy Twardowskiego. Rozgrywki czwartej ligi rozpoczną się 4 sierpnia, ale nie można jeszcze wykluczyć sytuacji, że Antoni Ptak zmieni zdanie i powróci do rozmów ze szczecińskimi biznesmenami o sprzedaży miejsca w drugiej lidze.

Radio Szczecin