Szansę na obronę tytułu mieli koszykarze Golden State Warriors. Niespodziewanie jednak przegrali we własnej hali z Golden State Warriors 97:112, ale w całej finałowej serii prowadzą 3:2.
Ten mecz miał dwóch bohaterów, którzy dokładnie po równo przyczynili się do zwycięstwa Cavaliers. LeBron James i Kyrie Irving zdobyli po 41 punktów, co jest historycznym wyczynem.
- Cały zespół rozumie, że w tym finale jest już końcowe odliczanie, które nie działa na nasza korzyść. Jednak trener przygotował taktykę, która w konsekwencji dla Warriors okazał się egzekucją - mówił po meczu LeBron James.
Pierwszy raz w tym sezonie zawiedzeni fani Golden State zaczęli masowo opuszczać halę jeszcze przed końcową syreną.
Cavs pozostali przy życiu i dalej walczą o mistrzostwo, choć ich sytuacja nadal jest bardzo trudna - piszą zgodnie media w Stanach Zjednoczonych. Pojedynek numer sześć w czwartek odbędzie się na parkiecie Cavaliers.
- Cały zespół rozumie, że w tym finale jest już końcowe odliczanie, które nie działa na nasza korzyść. Jednak trener przygotował taktykę, która w konsekwencji dla Warriors okazał się egzekucją - mówił po meczu LeBron James.
Pierwszy raz w tym sezonie zawiedzeni fani Golden State zaczęli masowo opuszczać halę jeszcze przed końcową syreną.
Cavs pozostali przy życiu i dalej walczą o mistrzostwo, choć ich sytuacja nadal jest bardzo trudna - piszą zgodnie media w Stanach Zjednoczonych. Pojedynek numer sześć w czwartek odbędzie się na parkiecie Cavaliers.

Radio Szczecin