Portowcy tym razem musieli uznać wyższość zespołu GKS Tychy. Podopieczni Mariusza Kurasa przegrali na terenie rywala 1 do 2 - mimo, iż w opinii obserwatorów tego spotkania - na porażkę nie zasłużyli.
"Ale to jest sport - wygrywa ten kto strzela bramki" - mówił po meczu trener GKS Damian Galeja. Młody szkoleniowiec górniczego klubu nie krył też zadowolenia z kolejnych trzech punktów. Bramki na wagę trzech punktów dla GKS Tychy strzelili w 48 minucie Marcin Ziaja z rzutu karnego i Łukasz Wesecki w 88 minucie. Autorem honorowego gola dla portowców w 90 minucie spotkania był rezerwowy - Maciej Ropiejko.
Mega sensację w Sosnowcu sprawili natomiast piłkarze Chemika Police. Beniaminek ograł zespół, który jeszcze w ubiegłym sezonie występował w ekstraklasie, zwyciężając rywali: 1 do 0. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Sajewicz.
Trzeci z naszych przedstawicieli w II lidze - Kotwica Kołobrzeg remisuje w Zielonej Górze z Lechią: 0 do 0.
Mega sensację w Sosnowcu sprawili natomiast piłkarze Chemika Police. Beniaminek ograł zespół, który jeszcze w ubiegłym sezonie występował w ekstraklasie, zwyciężając rywali: 1 do 0. Bramkę na wagę trzech punktów zdobył Sajewicz.
Trzeci z naszych przedstawicieli w II lidze - Kotwica Kołobrzeg remisuje w Zielonej Górze z Lechią: 0 do 0.

Radio Szczecin