Udanie rozpoczęli I-ligowe rozgrywki w Świnoujściu - piłkarze Floty. Podopieczni trenera Petra Nemeca pokonali dotychczasowego wicelidera rozgrywek - Stal Stalowa Wola: 1 do 0.
Od pierwszego gwizdka arbitra gra układała się po myśli Wyspiarzy. Dobra gra w środku pola, jeszcze lepsza w defensywie - a w ataku szalał Piotr Dziuba. Piłkarze Stali praktycznie nie stwarzali większego zagrożenia pod bramką Sergiusza Prusaka. A Flota... grała koncertowo. Dwukrotnie Dziuba, a także Pietruszka i Sojka byli bliscy zmiany rezultatu, ale dobrze w bramce Stali spisywał się Wietecha.
Druga odsłona przyniosła jednak zmianę wyniku. W 52 minucie po rzucie rożnym wykonywanym przez Dziubę piłkę głową do bramki skierował Benevente Perez. Flota po zdobyciu bramki dalej atakowała, ale w końcówce po wątpliwej czerwonej kartce Hrymowicza - gra się zaostrzyła. "Arbiter pogubił się totalnie" - zgodnie ocenili pracę sędziego szkoleniowcy obu drużyn. 9 kartek, 7 minut doliczonego czasu i zupełnie niepotrzebne dyskusje arbitrów z trenerami - wprowadziły pod koniec sporo nerwowości, która na szczęście kończy się radością w Świnoujściu.
Flota Świnoujście - Stal Stalowa Wola 1:0
Druga odsłona przyniosła jednak zmianę wyniku. W 52 minucie po rzucie rożnym wykonywanym przez Dziubę piłkę głową do bramki skierował Benevente Perez. Flota po zdobyciu bramki dalej atakowała, ale w końcówce po wątpliwej czerwonej kartce Hrymowicza - gra się zaostrzyła. "Arbiter pogubił się totalnie" - zgodnie ocenili pracę sędziego szkoleniowcy obu drużyn. 9 kartek, 7 minut doliczonego czasu i zupełnie niepotrzebne dyskusje arbitrów z trenerami - wprowadziły pod koniec sporo nerwowości, która na szczęście kończy się radością w Świnoujściu.
Flota Świnoujście - Stal Stalowa Wola 1:0

Radio Szczecin