Piłkarze Pogoni rozegrają dziś w Szczecinie kolejne II-ligowe spotkanie o punkty z Jarotą Jarocin.
Po ostatnim przegranym meczu z Miedzią Legnica nastroje w portowej drużynie nie są najlepsze. Dziś będzie okazja do tego, aby poprawić nastrój nie tylko wśród piłkarzy, ale również kibiców.
Stadion im. Floriana Krygiera po ostatnich wynikach z pewnością znów nieco opustoszeje, ale najwierniejsi kibice liczą na zwycięstwo. - Na to liczą również piłkarze - podkreśla napastnik Pogoni Marek Kowal. - Chcemy wygrać, żeby na stadion przychodziło coraz więcej kibiców.
Po ostatnim meczu pozostał jednak wstyd, bo ciężko przegrywać z zespołem, który znajdował się w "ogonie" ligowej tabeli. - Wypada tylko przeprosić i odrobić to z nawiązką - dodaje Paweł Skrzypek, który zapewnia, że w takich sytuacjach nic nie zostało jeszcze przesądzone. Wtóruje mu bramkarz portowej drużyny Robert Binkowski. - Jest jeszcze dużo meczów i wszystko może się wydarzyć.
- Trzeba zacząć zdobywać punkty, bo jeszcze 2-3 mecze i rywale nam odjadą - wylicza trener portowców Mariusz Kuras. - Wierzę w to, że to my awansujemy.
Początek meczu o godzinie 18.
Stadion im. Floriana Krygiera po ostatnich wynikach z pewnością znów nieco opustoszeje, ale najwierniejsi kibice liczą na zwycięstwo. - Na to liczą również piłkarze - podkreśla napastnik Pogoni Marek Kowal. - Chcemy wygrać, żeby na stadion przychodziło coraz więcej kibiców.
Po ostatnim meczu pozostał jednak wstyd, bo ciężko przegrywać z zespołem, który znajdował się w "ogonie" ligowej tabeli. - Wypada tylko przeprosić i odrobić to z nawiązką - dodaje Paweł Skrzypek, który zapewnia, że w takich sytuacjach nic nie zostało jeszcze przesądzone. Wtóruje mu bramkarz portowej drużyny Robert Binkowski. - Jest jeszcze dużo meczów i wszystko może się wydarzyć.
- Trzeba zacząć zdobywać punkty, bo jeszcze 2-3 mecze i rywale nam odjadą - wylicza trener portowców Mariusz Kuras. - Wierzę w to, że to my awansujemy.
Początek meczu o godzinie 18.

Radio Szczecin