Prawie dwie dekady temu fotograf Joan Monfort nie przywiązywał większej wagi do sesji zdjęciowej, podczas której nastoletni Lionel Messi kąpał uroczego chłopczyka w plastikowej wanience. Dopiero po latach, gdy ów niemowlak wyrósł na Lamine’a Yamala, niezwykły zbieg okoliczności stał się oczywisty.
Zdjęcia długowłosego Messiego – z dłońmi pokrytymi mydlaną pianą, niczym podczas symbolicznego namaszczania Yamala na przyszłą wielką gwiazdę futbolu – budzą ogromne zainteresowanie i emocje w okresie poprzedzającym niedzielny finał mistrzostw świata, w którym Argentyna Messiego zmierzy się z Hiszpanią Yamala w walce o najważniejsze trofeum w tej dyscyplinie.
Zdjęcia te wykonano w 2007 roku na potrzeby kalendarza charytatywnego, przygotowanego przez lokalną gazetę „Sport” oraz UNICEF. Zrządzeniem losu matka Yamala – która również widnieje na zdjęciu w kalendarzu – wygrała losowanie spośród rodzin z miasta Mataró pod Barceloną, chętnych do udziału w akcji.
Tak oto piłkarskie przeznaczenie sprawiło, że jej synek – który około 15 lat później miał zostać gwiazdą Barcelony – znalazł się w jednej parze z Argentyńczykiem, mającym stać się jednym z najwybitniejszych piłkarzy w historii.
Zdjęcia te wykonano w 2007 roku na potrzeby kalendarza charytatywnego, przygotowanego przez lokalną gazetę „Sport” oraz UNICEF. Zrządzeniem losu matka Yamala – która również widnieje na zdjęciu w kalendarzu – wygrała losowanie spośród rodzin z miasta Mataró pod Barceloną, chętnych do udziału w akcji.
Tak oto piłkarskie przeznaczenie sprawiło, że jej synek – który około 15 lat później miał zostać gwiazdą Barcelony – znalazł się w jednej parze z Argentyńczykiem, mającym stać się jednym z najwybitniejszych piłkarzy w historii.
Edycja tekstu: Natalia Chodań

Radio Szczecin