Pogoń zagra dziś w półfinale Pucharu Polski z Zagłębiem Sosnowiec. Portowcy mają sporą zaliczkę po pierwszym spotkaniu - wygranym w Sosnowcu 3:0.
- Zrobiliśmy dobra zaliczkę przed meczem rewanżowym - mówi Maciej Mysiak, który dziś może rozpocząć mecz z ławki rezerwowych. Trener Piotr Mandrysz zapowiada zmiany w składzie, choć oczywiście podkreśla, że dwumecz z Zagłębiem - jeszcze się nie skończył. - Na pewno nie wyjdziemy pierwszym składem, bo najważniejsza jest liga, ale wyjdziemy taką jedenastką, aby przejść do następnej rundy.
- I nie jest najważniejsze jaki to będzie skład, bo wszyscy i tak wyjdą na boisko po to by wygrać - dodaje bramkarz portowej drużyny Radosław Janukiewicz. Minimalistą nie jest Piotr Petasz, który liczy na wygraną i mecz przy głośnym dopingu szczecińskiej publiczności.
Początek półfinału Pucharu Polski o 20 na stadionie im. Floriana Krygiera przy ul. Twardowskiego w Szczecinie.
- I nie jest najważniejsze jaki to będzie skład, bo wszyscy i tak wyjdą na boisko po to by wygrać - dodaje bramkarz portowej drużyny Radosław Janukiewicz. Minimalistą nie jest Piotr Petasz, który liczy na wygraną i mecz przy głośnym dopingu szczecińskiej publiczności.
Początek półfinału Pucharu Polski o 20 na stadionie im. Floriana Krygiera przy ul. Twardowskiego w Szczecinie.

Radio Szczecin