Nie ma pieniędzy - nie ma grania. Siatkarze Bałtyku Morza Szczecin stawiają ultimatum zarządowi klubu.
Jeśli do piątku nie będzie deklaracji w sprawie spłaty zaległych wynagrodzeń - Morze nie przystąpi do fazy play-out.
Zawodnicy jeszcze trenują choć otwarcie mówią, że jeśli nie będzie deklaracji związanych ze spłatą zaległości w piątek kończą sezon. - Taka jest decyzja, którą ustaliliśmy wspólnie z trenerem - mówi Michał Paniączyk.
Trener Zdzisław Gogol również widzi czarne chmury nad szczecińską siatkówką. - Widząc to, co dzieje się w klubie trudno o optymizm - dodaje szkoleniowiec Bałtyku Morza.
- Myślę, że drużyna rozegra mecze barażowe - zaznacza dyrektor klubu Janusz Kamiński. Jego zdaniem wkrótce powinny też wyjaśnić się sprawy związane z zaległościami dla zawodników. - W kwietniu wpłyną pieniądze - zapewnia Kamiński.
W przeciwnym wypadku koniec z utrzymaniem się w lidze, rezygnacja z rozgrywek, a co za tym idzie dodatkowe konsekwencje, czyli kara za nierozegranie meczów. - W przypadku 3 walkowerów jest też chyba taki przepis, że klub zostaje zdegradowany do najniższej ligi - mówi Gogol.
Zawodnicy jeszcze trenują choć otwarcie mówią, że jeśli nie będzie deklaracji związanych ze spłatą zaległości w piątek kończą sezon. - Taka jest decyzja, którą ustaliliśmy wspólnie z trenerem - mówi Michał Paniączyk.
Trener Zdzisław Gogol również widzi czarne chmury nad szczecińską siatkówką. - Widząc to, co dzieje się w klubie trudno o optymizm - dodaje szkoleniowiec Bałtyku Morza.
- Myślę, że drużyna rozegra mecze barażowe - zaznacza dyrektor klubu Janusz Kamiński. Jego zdaniem wkrótce powinny też wyjaśnić się sprawy związane z zaległościami dla zawodników. - W kwietniu wpłyną pieniądze - zapewnia Kamiński.
W przeciwnym wypadku koniec z utrzymaniem się w lidze, rezygnacja z rozgrywek, a co za tym idzie dodatkowe konsekwencje, czyli kara za nierozegranie meczów. - W przypadku 3 walkowerów jest też chyba taki przepis, że klub zostaje zdegradowany do najniższej ligi - mówi Gogol.

Radio Szczecin