Legia Warszawa sprawiła ogromną niespodziankę w Lidze Europejskiej. Legioniści pokonali na wyjeździe Spartaka Moskwa 3:2 i awansowali do fazy grupowej tych rozgrywek.
W pierwszym meczu padł remis 2:2 i Legia, aby awansować musiała w Moskwie wygrać lub zremisować co najmniej 3:3.
Mecz rozpoczął się fatalnie dla polskiego zespołu. Już w 10 minucie meczu pierwszą bramkę dla Spartaka strzelił Kirił Kombarow. W 27 minucie meczu na 2:0 podwyższył z karnego Dmitrij Kombarow. Legia odpowiedziała po dwóch minutach bramką Kucharczyka, a tuż przed przerwą w 43 minucie do remisu doprowadził Rybus. W drugiej połowie gra była wyrównana, z lekką przewagą Legii. W doliczonym czasie gry decydującą bramkę strzelił Janusz Gol i awans Legii stał się faktem.
Tym samym Legia dołącza do Wisły Kraków, która co prawda odpadła z rozgrywek w Lidze Mistrzów, ale zapewniła sobie grę w fazie grupowej Ligi Europejskiej.
"Nie mam czego komentować, bo graliśmy tylko przed trzydzieści minut, a później przestaliśmy" - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Spartaka, Walerij Karpin. Szkoleniowiec Spartaka ma szczególnie pretensje do napastników, którzy nie potrafili wykorzystać kilku sytuacji podbramkowych.
Inne nastroje panują w sztabie szkoleniowym Legii. "Dzisiaj czuję podobną satysfakcję jak wówczas, gdy ograłem Barceloną. Ta wygrana jest jednak ważniejsza, bo awansowaliśmy do fazy grupowej Ligi Europejskiej. To najszczęśliwszy dzień w mojej trenerskiej pracy" - powiedział na pomeczowej konferencji Maciej Skorża. Trener warszawskiego zespołu uważa, że ważny dla losów meczu był gol na 2:1 Michała Kucharczyka. "Kluczowym momentem był gol Michała Kucharczyka, który dał nam wiarę w korzystne rozstrzygnięcie. Gdyby wynik 0:2 utrzymywał się dłużej, to byśmy się nie podnieśli" - dodaje trener.
Już w piątek o godzinie 13:00 dowiemy się, z kim Legia zagra w fazie grupowej Ligi Europy. W losowaniu udział weźmie 48 zespołów z całego Starego Kontynentu. Oprócz Legii w rozgrywkach grupowych Ligi Europejskiej zagra też Wisła Kraków.
Mecz rozpoczął się fatalnie dla polskiego zespołu. Już w 10 minucie meczu pierwszą bramkę dla Spartaka strzelił Kirił Kombarow. W 27 minucie meczu na 2:0 podwyższył z karnego Dmitrij Kombarow. Legia odpowiedziała po dwóch minutach bramką Kucharczyka, a tuż przed przerwą w 43 minucie do remisu doprowadził Rybus. W drugiej połowie gra była wyrównana, z lekką przewagą Legii. W doliczonym czasie gry decydującą bramkę strzelił Janusz Gol i awans Legii stał się faktem.
Tym samym Legia dołącza do Wisły Kraków, która co prawda odpadła z rozgrywek w Lidze Mistrzów, ale zapewniła sobie grę w fazie grupowej Ligi Europejskiej.
"Nie mam czego komentować, bo graliśmy tylko przed trzydzieści minut, a później przestaliśmy" - powiedział na pomeczowej konferencji prasowej trener Spartaka, Walerij Karpin. Szkoleniowiec Spartaka ma szczególnie pretensje do napastników, którzy nie potrafili wykorzystać kilku sytuacji podbramkowych.
Inne nastroje panują w sztabie szkoleniowym Legii. "Dzisiaj czuję podobną satysfakcję jak wówczas, gdy ograłem Barceloną. Ta wygrana jest jednak ważniejsza, bo awansowaliśmy do fazy grupowej Ligi Europejskiej. To najszczęśliwszy dzień w mojej trenerskiej pracy" - powiedział na pomeczowej konferencji Maciej Skorża. Trener warszawskiego zespołu uważa, że ważny dla losów meczu był gol na 2:1 Michała Kucharczyka. "Kluczowym momentem był gol Michała Kucharczyka, który dał nam wiarę w korzystne rozstrzygnięcie. Gdyby wynik 0:2 utrzymywał się dłużej, to byśmy się nie podnieśli" - dodaje trener.
Już w piątek o godzinie 13:00 dowiemy się, z kim Legia zagra w fazie grupowej Ligi Europy. W losowaniu udział weźmie 48 zespołów z całego Starego Kontynentu. Oprócz Legii w rozgrywkach grupowych Ligi Europejskiej zagra też Wisła Kraków.

Radio Szczecin