Monika Pyrek nie obroniła tytułu wicemistrzyni świata w skoku o tyczce. Zawodniczka MKL-u Szczecin zajęła 10. miejsce podczas konkursu na MŚ w lekkoatletyce w koreańskim Daegu.
Monika Pyrek pokonała poprzeczkę zawieszoną na wysokości 4,55 m. Tą samą wysokość zaliczyła Anna Rogowska, która broniła tytułu mistrzyni świata sprzed 2 lat w Berlinie.
- Rozgrzewka była dobra, dobrze się czułam. Wszystko szło zgodnie z planem do pierwszych dwóch wysokości - mówi Monik Pyrek. - Problemy zaczęły się dopiero na wysokości 4,65 m. Bardzo szkoda, bo spodziewaliśmy się, że 4,75 da dziś medal. Myślę, że po tym nieudanym starcie będę przygotowywała się do Igrzysk Olimpijskich w Londynie z jeszcze większą złością.
Zwyciężyła Brazylijka Fabiana Murer wynikiem 4,85 m, przed Niemką Martiną Strutz 4,80 i Rosjanką Svetlaną Feofanovą - 4,75. Sensacją jest dopiero 6. miejsce Yeleny Isinbayevej. Rosyjska caryca tyczki skoczyła dziś 4,65 m.
- Rozgrzewka była dobra, dobrze się czułam. Wszystko szło zgodnie z planem do pierwszych dwóch wysokości - mówi Monik Pyrek. - Problemy zaczęły się dopiero na wysokości 4,65 m. Bardzo szkoda, bo spodziewaliśmy się, że 4,75 da dziś medal. Myślę, że po tym nieudanym starcie będę przygotowywała się do Igrzysk Olimpijskich w Londynie z jeszcze większą złością.
Zwyciężyła Brazylijka Fabiana Murer wynikiem 4,85 m, przed Niemką Martiną Strutz 4,80 i Rosjanką Svetlaną Feofanovą - 4,75. Sensacją jest dopiero 6. miejsce Yeleny Isinbayevej. Rosyjska caryca tyczki skoczyła dziś 4,65 m.

Radio Szczecin